Breathe In 2013

Reynoldsowie są szczęśliwą rodziną mieszkającą w miasteczku niedaleko Nowego Jorku. Właśnie goszczą u siebie uczennicę z wymiany zagranicznej. Nieśmiała Sophie (Felicity Jones) z czasem zaczyna coraz bardziej oddziaływać na swoich gospodarzy, niecelowo burząc ich rodzinne relacje i mir domowy. Wspólny język znajduje z głową… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 53 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Guy Pearce
jako Keith Reynolds
Felicity Jones
jako Sophie
Amy Ryan
jako Megan Reynolds
Mackenzie Davis
jako Lauren Reynolds
Matthew Daddario
jako Aaron
Ben Shenkman
jako Sheldon
Alexandra Wentworth
jako Wendy Sebeck
Nathaniel Peart
jako Blake
Hugo Becker
jako Clement
Shannon Garland
jako Lainey Sebeck
Elise Eberle
jako Angela
Nicole Patrick
jako Theresa

Fabuła

Reynoldsowie są szczęśliwą rodziną mieszkającą w miasteczku niedaleko Nowego Jorku. Właśnie goszczą u siebie uczennicę z wymiany zagranicznej. Nieśmiała Sophie (Felicity Jones) z czasem zaczyna coraz bardziej oddziaływać na swoich gospodarzy, niecelowo burząc ich rodzinne relacje i mir domowy. Wspólny język znajduje z głową rodziny, Keithem (Guy Pearce), z którym dzieli się wspólną pasją do muzyki. Beznickowy

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
zdrada, zazdrość, płacz, lotnisko zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2013-01-19 (świat)
Wytwórnia
Indian Paintbrush
Super Crispy Entertainment
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
98 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 3

karojuu 2017-04-16 8

Bardzo prosta i klimatyczna opowieść o decyzjach, jakie podejmujemy w życiu i skutkach naszych wyborów

con_desiros 2014-07-15 3

Kiepski ! – Banał i nuda ! Lub jak ktoś woli po prostu chała !

Beznickowy 2014-02-05 6

Ach i och – Kolejny film Doremusa, gdzie zj**ał zakończenie. Ostre słowa mu się należą, bo jak nikt inny przez ostatnie 15 minut swojego filmu potrafi roztrwonić to, co budował przez wcześniejszą godzinę. Rozumiem pochwały kierowane pod jego adresem – zużyte tematy potrafi osadzić na ciekawym tle i zaserwować je we wciągający sposób. Mimo że wiadomo do czego dojdzie pomiędzy głównymi postaciami, to reżyser bawił się z widzami w podchody, ukazując stopniowo narastającą fascynację. Trzeba przyznać, że wyszło mu to piekielnie dobrze. Jest chemia, są emocje, jest napięcie, jest jednospójny styl opowieści.

Ale to co się dzieje w momencie zwrotnym to jakaś apokalipsa. Jakbym oglądał inny film. Raptem Doremus zaczyna serwować tragedie niczym pracownik fast-foodu, jego uwaga koncentruje się na wszystkich aktorach dramatu, gdzieś gubiąc po drodze tych najważniejszych. A przedostatnia scena? Zgroza jakaś! Jak, do jasnej anielki, można wrzucić tak jednoznaczną scenę do takiego filmu?! Chyba tylko po to, żeby widza zirytować. Jeśli tak, to gratuluję, udało się.

Mimo tej koszmarnej końcówki przez godzinę obejrzałem całkiem dobre kino, więc 6/10.

Współtworzą