Pieniądze, sława, żądza krwi, zemsta, miłość, przetrwanie. Każdy z uczestników międzynarodowego turnieju Żelaznej Pięści - serii najkrwawszych i najbardziej emocjonujących pojedynków na świecie - ma inny cel, ale droga do jego osiągnięcia jest jedna. Pokonać przeciwnika w brutalnym starciu na śmierć i życie na oczach milionów. Jednak motywy młodego mistrza sztuk walki, Jina Kazamy (Jon Foo) są wyjątkowe: na ring sprowadził go trop mordercy jego matki. Jin dla zemsty nie będzie szczędził krwi, potu i łez. Szczególnie cudzych.
Jako fan gier Tekken jestem mocno rozczarowany tym filmem. Niby walki są fajne, ale finałowe starcie ssie. Jest też sporo znanych postaci, ale co z tego skoro większość z nich jest bez charakteru. Muszę też przyznać, że całe te tło historyczne z tymi wszystkimi korporacjami rządzącymi światem nie specjalnie mnie kupiło do tego sama fabuła jest kiepska i nudna, romans znikąd, żeby po prostu być, Kazuya to jakiś mięczak i tak jeszcze mogę długo wymieniać.
Mierna z dwoma minusami, albo 1+. – Dupsko jakiejś młodej gwiazdeczki tylko zapamiętałem! Zaświeciła zadem jedynie. W pamięci mi ten film nie zostanie! Gra lepsza, ale i tak wolę Virtua Fighter!
Jako fan gier Tekken jestem mocno rozczarowany tym filmem. Niby walki są fajne, ale finałowe starcie ssie. Jest też sporo znanych postaci, ale co z tego skoro większość z nich jest bez charakteru. Muszę też przyznać, że całe te tło historyczne z tymi wszystkimi korporacjami rządzącymi światem nie specjalnie mnie kupiło do tego sama fabuła jest kiepska i nudna, romans znikąd, żeby po prostu być, Kazuya to jakiś mięczak i tak jeszcze mogę długo wymieniać.