Ze wsi Stare Juchy na Mazurach od początku lat 80. wyemigrowało do Islandii, za pracą, 400 osób, czyli połowa całej społeczności. Ci, którzy zostali to w większości reprezentanci starszego pokolenia. Dla nich technologia staje się codziennością – namiastką kontaktu z najbliższymi. Paweł Ziemilski właśnie w technologii znajduje klucz do ciekawej formy filmowej i, za pomocą obrazów rzutowanych z internetowego komunikatora na ściany domów, pokojów, obór i garaży, daje swoim bohaterom szansę na bliższy kontakt z rodziną. Wirtualne postaci bliskich na emigracji nagle zyskują realne rozmiary. Podzielone rodziny bywają u siebie w kuchni, nawzajem malują sobie paznokcie, razem jadają kolacje, grają w piłkę, tańczą, spacerują, a nawet przytulają się – choć żyją tysiące kilometrów od siebie.
Film to opowieść o mieszkańcach wsi Stare Juchy na Mazurach, z której od początku lat 80. XX wieku wyemigrowało do Islandii ponad 400 mieszkańców, co stanowiło ponad połowę całej społeczności. Zbiorowa emigracja części populacji, przyczyniła się do powstania niezwykłej więzi między tą odległą od Polski wyspą a prowincjonalną częścią Mazur. Ci, którzy wyjechali rozpoczęli nowe życie. Ci, którzy zostali - w większości reprezentanci starszego pokolenia - wciąż mają nadzieję na powrót bliskich. Duża odległość pomiędzy członkami rozbitych rodzin nie pozwala im na bezpośredni kontakt. Alternatywą dla tej sytuacji pozostają tylko "spotkania" w świecie wirtualnym. Film, poprzez nowatorską metodę wykorzystującą projekcje nagrań rozmów prowadzonych za pośrednictwem Skype’a, próbuje uchwycić, w jaki sposób wolność, otwarcie na świat, mobilność i nowoczesna technika wpływają na przewartościowanie widzenia siebie i swoich bliskich, a także redefiniują pojęcie obecności drugiego człowieka.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Proszę czekać…