• 1903-11-06
  • St. George, Utah, USA
Myrthus Hickman, znany światu pod scenicznym pseudonimem Gordon Westcott, przyszedł na świat 6 listopada 1903 roku w St. George w stanie Utah. Pochodził z szanowanej lokalnej rodziny George’a Hickmana i Mary Elizabeth Little. Zanim trafił do Hollywood, studiował na University of Utah i zdobywał szlify w objazdowych trupach teatralnych. Prawdziwy przełom nastąpił na Broadwayu, gdzie u boku Mae West w sztuce „The Constant Sinner” (1931) wypracował wizerunek „niebezpiecznego eleganta”. Z zawodu był aktorem filmowym i teatralnym, który w pierwszej połowie lat 30. stał się jednym z najbardziej zapracowanych aktorów charakterystycznych wytwórni Warner Bros. Pracę zawodową przed kamerą rozpoczął w 1932 roku, debiutując w dramacie „The Wet Parade”. W ciągu zaledwie trzech lat (1932–1935) wystąpił w rekordowej liczbie 37 filmów, co było wynikiem bezprecedensowym nawet w systemie studyjnym. Do jego najważniejszych osiągnięć należą role w klasykach ery Pre-Code, takich jak „Footlight Parade” (1933) u boku Jamesa Cagneya oraz „Heroes for Sale” (1933) w reżyserii Williama A. Wellmana. Wystąpił również u boku Bette Davis w „Dark Horse” (1932) i „Fog Over Frisco” (1934), a w serii o Perrym Masonie stworzył postać Allena Wintersa w „The Case of the Curious Bride” (1935). Dzięki nienagannej dykcji i 180 cm wzrostu idealnie pasował do ról śliskich antagonistów z wyższych sfer, którzy w nienagannych smokingach knuli przeciwko głównym bohaterom. W życiu prywatnym był żonaty z Kathryn June Westcott, z którą rozwiódł się w 1933 roku. W chwili śmierci jego życiową partnerką była Bettejane Westcott. Para nie miała dzieci. Prywatnie Myrthus Hickman był zapalonym sportowcem i członkiem elitarnego Uplifters Club, gdzie oddawał się swojej największej pasji – grze w polo. Cieszył się opinią człowieka o wielkim uroku osobistym, co stanowiło jaskrawy kontrast dla mrocznych postaci, które kreował na ekranie. Był bliskim przyjacielem wielu gwiazd, w tym George’a Arlissa, z którym współpracował przy filmie „Working Man” (1933). Gordon Westcott zmarł 30 października 1935 roku w Hollywood. Przyczyną zgonu były tragiczne obrażenia głowy odniesione podczas meczu polo w Riviera Country Club; koń aktora potknął się i upadł na niego, powodując pęknięcie czaszki. Westcott zmarł w szpitalu trzy dni po wypadku, nie odzyskawszy przytomności. Odszedł w wieku zaledwie 31 lat, będąc u szczytu sławy. Został pochowany na cmentarzu Forest Lawn Memorial Park w Glendale. W ceremonii uczestniczyła niemal cała czołówka aktorów Warner Bros., a fani z rodzinnego Utah do dziś wspominają go jako swojego najsłynniejszego reprezentanta w złotej erze Hollywood. Aktor słynął z kameleonowatej zdolności do dominowania na ekranie, nawet w rolach drugoplanowych. Jego nagłe odejście zmusiło studio do pilnych zmian w obsadach, co najlepiej dowodzi, jak istotnym był ogniwem w ówczesnej kinematografii. Choć jego kariera trwała zaledwie trzy lata, kreacje Westcotta pozostają wzorcowym przykładem gry aktorskiej w nurcie dramatu społecznego i wczesnego filmu noir, a on sam jest pamiętany jako jeden z najbardziej fotogenicznych i profesjonalnych antagonistów swoich czasów.

Listy

Więcej informacji

Proszę czekać…