Metal Lords —
Metal Lords to zły film, lecz maniakalni lub nawet skrajnie konserwatywni fani pokochają go. Ja już jednak do takich nie należę, więc ocenę daję taką, a nie inną.
przeczytaj recenzję
Zaginione miasto —
Zaginione miasto daje troszkę więcej od lwiej części komedii romantycznych z nutką kina przygodowego z ostatnich lat.
przeczytaj recenzję
Bańka —
Typowy przedstawiciel produkcji z cyklu „mamy ciekawy pomysł, dobrą obsadę, jednak nie mamy do końca pomysłu, jak to złożyć w całość”.
przeczytaj recenzję
Rozdzielenie: Sezon 1 —
Wciągająca i zaskakująca produkcja, która z każdym odcinkiem przykuwa naszą uwagę jeszcze intensywniej. Odpowiada nam na bardzo mało pytań, a z każdym kolejnym epizodem tworzy ich coraz więcej.
przeczytaj recenzję
Wszystko wszędzie naraz —
Świetnie radzą sobie aktorzy, którzy dostali dużą swobodę interpretacyjną scenariusza, przez co dodają do postaci tak dużo siebie, jak to tylko możliwe.
przeczytaj recenzję
Kto jak nie Nate —
Jest to urocza historia, która powinna trafić do młodego odbiorcy. Poza tym główny bohater jest tak charyzmatyczny, że gdyby film miał premierę 15-20 lat temu byłby wielkim hitem wśród młodej widowni.
przeczytaj recenzję
Odwilż: Sezon 1 —
Xawery Żuławski prochu tutaj nie wymyślił, jednak zrobił wszystko, czego trzeba mrocznej i interesującej opowieści kryminalnej.
przeczytaj recenzję
Czarny Krab —
Miałem wrażenie, że ktoś próbuje się pochwalić wszystkimi technikami, jakie zna, i na siłę upychał je w jednym filmie. Wyszło to co najmniej dziwnie.
przeczytaj recenzję