Niepowstrzymany —
To kino ładne, proste i – mimo wagi opowiadanego tematu – przyjemne. Cała historia jest sama w sobie niesamowita, ale to oczywiście nie wystarczyłoby na dobry film.
przeczytaj recenzję
La Palisiada —
To zdecydowanie film, na który był pomysł. Nie wszystko poszło zgodnie z planem, ale jest to jedna z tych produkcji, których prędko się z głowy nie wyrzuci.
przeczytaj recenzję
Innego końca nie będzie —
To film, który działa na widzów. Szlochania i łzy na seansie są tego najlepszym potwierdzeniem. Mocne, trzymające za gardło kino, które poraża swoim autentyzmem.
przeczytaj recenzję
To nie mój film —
„To nie mój film” to moje kino. Tę skromną produkcję po prostu się chłonie. Film daje widzom powiew niezależności i niesie nadzieję, że walkę o samych siebie zawsze warto podjąć.
przeczytaj recenzję
Kulej. Dwie strony medalu —
To kawał kina, które się chłonie. Materiał na przebój. Chociaż całość trwa grubo ponad dwie godziny, to kompletnie się tego nie odczuwa.
przeczytaj recenzję
Pod wulkanem —
Trochę trudno się oprzeć wrażeniu, że to bezpieczny, wręcz letni film, zrealizowany jakby od sztancy, odhaczający tematy, które mogłyby wzbudzić zainteresowanie na świecie.
przeczytaj recenzję
Druga szansa —
Scenariuszowo nie zaskakuje, ale jest w tej przypowieści o ojcu marnotrawnym i pogubionej córce wiele lekkości, humoru oraz realnych przeżyć. To baśń ku pokrzepieniu serc.
przeczytaj recenzję
Saltburn —
Część zapewne uzna go za tanią i prostacką wydmuszkę, jednak ja tutaj widzę ironiczną, a momentami wręcz cyniczną, zabawę kinem.
przeczytaj recenzję
Kamerdyner —
Chociaż nie do końca spełniony, to ważny film. Bajon opowiada o Polsce, wprowadza do masowej wyobraźni niezbyt znane fakty historyczne, a także ucieka się do uniwersalnego przesłania.
przeczytaj recenzję