Jumanji —
„Jumanji” zachwyca efektami specjalnymi, które nawet po 20 latach robią wrażenie. Także akcja wciąga – chwilami jest zabawnie, chwilami naprawdę przerażająco.
przeczytaj recenzję
Siedem lat w Tybecie —
Film okazał się typową hollywoodzką produkcją: ładną jak twarz najważniejszego aktora, ale pozbawioną jakiejkolwiek drapieżności, duchowości i autentyczności. Cepelia w wydaniu hinduskim.
przeczytaj recenzję
Ucieczka gangstera —
Alec Baldwin i Kim Basinger nie dali rady, choć też nie ponieśli totalnej klęski. Po prostu zabrakło klimatu i charyzmy pierwowzoru.
przeczytaj recenzję
W chmurach —
Sześć nominacji do Oscara to znak, że Akademia Filmowa zwraca uwagę na filmy może nie przebojowe, ale próbujące powiedzieć coś poważniejszego o otaczającym nas świecie.
przeczytaj recenzję
Wiek niewinności —
Trudno oprzeć się wrażeniu, że ten wystawny, zrealizowany z charakterystycznym dla Martina Scorsese rozmachem melodramat jest piękną, ale mimo wszystko pustą produkcją. Sztuką dla sztuki.
przeczytaj recenzję