Serial serwuje widzowi emocjonalny rollercoaster. Każdy epizod prezentuje inny etap podróży bohaterów, skacząc niespodziewanie ze spokojnej opowieści o uczuciach do scen przemocy, grozy i akcji.
przeczytaj recenzję
W wyreżyserowanym przez Z. Lesienia spektaklu był dużo większy potencjał, a zamiast tego otrzymujemy zaledwie poprawne widowisko, które musi się bronić tylko tekstem, muzyką i kreacjami aktorskimi.
przeczytaj recenzję
Serial momentami ogląda się jakby był rzeczywistą kroniką wydarzeń z lipca i sierpnia 1997 roku. Niestety, gorzej wypada, gdy zaczyna skupiać się na życiu osobistym głównych bohaterów.
przeczytaj recenzję
Na planie produkcji zebrała się bardzo mocna reprezentacja aktorów młodego pokolenia i właściwie każdy z nich zagrał postać, której nie można odmówić charyzmy. Każdy tutaj był jakiś.
przeczytaj recenzję
"Thor: Miłość i grom" jest filmem strasznie nierównym. To film dla fanów dużej ilości akcji, rozwałki i żarcików. Lepiej go oglądać bez zbytniego wdrażania się w fabułę
przeczytaj recenzję
Serial nadal ma swoje grzeszki, jednak kolejna odsłona serialu przyniosła potrzebny mu powiew świeżości i nadal dostarcza fanom "Kobry" kawał dobrej, niezbyt górnolotnej rozrywki.
przeczytaj recenzję