Każdy kolejny rok: Sezon 1 —
Będzie z pewnością interesujący dla czytelników Fortune, którzy dobrze znają powieść pisarki. Mam jednak wątpliwości, czy ten odgrzewany kotlet spodoba się "subskrybentom z ulicy".
przeczytaj recenzję
Hamnet —
Kiedy film rezygnuje z łopatologii i staje się subtelniejszy, wtedy dopiero czuć ból i rozpacz, które przeszywają bohaterów. Uderzają z taką siłą, że cała reszta jest milczeniem.
przeczytaj recenzję
Norymberga —
Film, który zdecydowanie wykracza poza miano klasycznej, historycznej czytanki, na którą warto zaprowadzić szkoły. Owszem, nieraz trąci teatralnością czy patosem, ale nie zapomina o tym, co najważniejsze.
przeczytaj recenzję
Stranger Things: Sezon 5 —
Część 1: Mam dość mieszane uczucia, ale z przewagą tych pozytywnych. Uspokoję – bracia Dufferowie wciąż potrafią zauroczyć i sprawić frajdę, choć pierwsze dwie godziny nie nastrajały zbyt optymistycznie.
przeczytaj recenzję
Rekruci: Sezon 1 —
Jeśli cenisz sobie subtelne, poruszające, świetnie zagrane i bardzo osobiste historie o dojrzewaniu, skupione na kwestii tożsamości: polecam sięgnąć po ten niepozbawiony wad, ale wciąż zabawny (w ten niegłupawy sposób) i łapiący za serduszko tytuł.
przeczytaj recenzję
The Walking Dead: Sezon 10 —
Widzowie, którzy nie znają komiksowego pierwowzoru, mogą być teraz skonfundowani, ale fani, którzy lekturę „The Walking Dead” mają już za sobą, doskonale wiedzą, co się święci.
przeczytaj recenzję
Potwory: Historia Eda Geina 3 —
To nie tylko najlepszy i najbardziej mroczny oraz brutalny sezon w całej antologii - gdyby potraktować go jako osobną produkcję, byłby również jedną z najlepszych na Netfliksie.
przeczytaj recenzję
Czwartkowy Klub Zbrodni —
"Czwartkowy Klub Zbrodni" to dowód na to, że emerytura to nie koniec przygód - to początek zabawy z morderstwem, humorem i Helen Mirren na czele.
przeczytaj recenzję
Miłość w Oksfordzie —
Mimo tego, że jest przewidywalny i schematyczny, to jest w nim nuta uroku. Brytyjska sceneria mnie po prostu kupiła i przez ten klimat miałam ochotę oglądać go dalej.
przeczytaj recenzję
Vinci 2 —
To iluzja, która tym lepiej wygląda, im dalej stoi widz. A najlepiej raz jeszcze obejrzeć pierwszą część, którą w kontekście dwójki ogląda się jeszcze lepiej.
przeczytaj recenzję