Film opowiada historię czworga bohaterów z Coney Island: drobnego dealera narkotyków, jego połykającej pigułki matki, dziewczyny i najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni marzą o lepszym świecie i za wszelką cenę pragną uciec od otaczającej ich rzeczywistości. Dążąc ślepo do zrealizowania swojej wizji szczęścia, nie zauważają, kiedy ich marzenia przemieniają się w coś, co doprowadza ich do samotności, a w rezultacie – do osobistej tragedii. Requiem dla snu, filmowa adaptacja powieści Huberta Selby’ego Jr., to dantejska wyprawa czwórki bohaterów do piekła złudzeń i głęboko skrywanych pragnień. Anonimowy
Ellen Burstyn, Ellen Burstyn i jeszcze raz Ellen Burstyn. Jej gra aktorska jest w tym filmie GENIALNA! Natomiast sam film uważam za dobry, ale bez rewelacji.
Częściowo się z Tobą, mój drogi kolego, zgadzam, a już szczególnie co do Ellen. Jednak Jared też dobrze zagrał. Film oceniam wyżej niż ty, bo mnie po prostu powalił. Zresztą muszę odświeżyć sobie, bo to już stara ocena. :) Natomiast jak czytam komentarze przyrównujące do Trainspotting czy Human Traffic uważam za durnowate. To zupełnie inna kategoria, ale też rewelacyjna.
Rewelacyjny!! – Wiele osób namawiało mnie do obejrzenia tego filmu, no więc w końcu zebrałam się i zobaczyłam co oni tak wychwalają. Nie zawiodłam się. Zaczyna się raczej komediowo, a potem robi się dramatycznie i przerażająco. Nie spodziewałam się takiego czegoś. Film nieźle daje "kopa". ;-D Warto też dodać, że w filmie pojawia się świetna muzyka. [6/6]
Pozdrawiam!
PS: Wie ktoś może jak nazywa się piosenka, która leci na początku i końcu filmu?
Ogólne
Czy wiesz, że?
Wstrząsający i brawurowy zjazd do piekła uzależnień. Absolutne arcydzieło!