Mimo niektórych ładnych ujęć oraz niezłej aktorki pierwszoplanowej „Randka bez końca” to kolejny przewidywalny film, któremu daleko do dobrego thrillera.
przeczytaj recenzję
"Blue Beetle" to typowe origin story podane w dość mdły i przewidywalny sposób. Widza, który jest na bieżąco z kinem superbohaterskim, raczej niczym nie zaskoczy.
przeczytaj recenzję
Jeżeli interesuje Was kino nietuzinkowe, koniecznie sprawdźcie ten tytuł – jeżeli nawet nie dla fabuły, to dla Sydney Sweeney, która jest tu naprawdę świetna.
przeczytaj recenzję
"Setki bobrów" udowadniają, że kreatywność zawsze będzie na pierwszym miejscu i tworzenie filmu w oparciu o niesamowite pomysły realizacyjne ciągle będzie w cenie.
przeczytaj recenzję
Problemem filmu jest czarny charakter. Motywacje tej postaci są ukazane dość mglisto, a w pewnym momencie staje się ona przeraźliwie wręcz przerysowana i nudna. „Misja…” to rozrywkowy akcyjniak
przeczytaj recenzję