Twórca —
Twórca to przepiękny film pod względem wizualnym. Delektowałem się każdym ujęciem. Niestety, gdy wchodziły wątki fabularne wymagające zastanowienia, to całość się rozpadała jak domek z kart.
przeczytaj recenzję
Znachor —
Całość trwa ponad dwie godziny, ale najlepszy jest środek. Wątek miłosny znachora, który stara się zacząć nowe życie u boku owdowiałej młynarki, wypada świetnie.
przeczytaj recenzję
Imago —
Imago to film, który wręcz fizycznie mnie zmęczył. Nie ma tu ciekawej postaci, jej historia nie jest interesująca i nie wydaje się warta opowiedzenia na ekranie.
przeczytaj recenzję
After 5. Na zawsze —
„After 5” niczym nie zaskakuje – podobnie jak poprzednie części jest nudny, przedramatyzowany oraz do bólu stereotypowy.
przeczytaj recenzję
Święto ognia —
Zamiast edukować i pokazywać, że można walczyć z chorobą i wyjść z niej, ukazano nowotwór jako coś nieuleczalnego i ostatecznego. Kino powinno uczyć, że z chorobami można walczyć.
przeczytaj recenzję
Zielona granica —
„Zielona granica” jest filmem na tu i teraz. Porusza ważne problemy, ale czuję, że nie zostanie z nami na dłużej. To kino zaangażowane, ale prawdopodobnie z krótką datą ważności.
przeczytaj recenzję
Święty —
To, co mogło napędzać tę produkcję, w ogóle nie jest wykorzystane i cały zamysł rozbija się o ścianę. Nudne, pozbawione werwy, charakteru i rozrywkowej jakości.
przeczytaj recenzję
Tyle, co nic —
"Tyle, co nic" mówi wiele o kondycji społeczeństwa jako takiego, ale też o problemach rolników we współczesnej Polsce. I robi to dosadnie.
przeczytaj recenzję
Lęk —
"Lęk" to trudne kino. Doskwierające i bolesne. Takie, które na pewno warto obejrzeć, przetrawić i przemyśleć. To jeden z takich filmów, które wystarczy raz obejrzeć, a długo o nim nie zapomnimy.
przeczytaj recenzję