„Kingsman” to najlepsza komedia, jaką widziałam w tym roku. Po średnio udanym „Bezwstydnym Mortdecaiu” bałam się, że i tym razem nie do końca zostaną spełnione moje oczekiwania.
przeczytaj recenzję
„Bezwstydny Mortdecai” to film, który można obejrzeć, ale nie jest tegorocznym priorytetem. Powstało o wiele więcej ciekawszych komedii z angielskim poczuciem humoru.
przeczytaj recenzję
Blomkamp testuje nowe style i widać to w jego najnowszym filmie, i zupełnie nie przeszkadza mi bycie szczurem laboratoryjnym w tym eksperymencie.
przeczytaj recenzję
Gorąco polecam ten film, bo jest gorący jak Chile i Hiszpania, bo posiada znakomitą muzykę – na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.
przeczytaj recenzję
Dlaczego warto zobaczyć ten film? Bo jest inny od wszystkiego, co teraz powstaje. Jest świeży, gustowny, z wysokim poczuciem estetyki.
przeczytaj recenzję
„Focus” to sensacyjna komedia romantyczna idealna na „niewymagający wieczór”. Nie porywa, ale i tak jest w sam raz na jeden, ale bardzo dobry raz.
przeczytaj recenzję
„Randki w ciemno” to absolutnie wspaniałe dzieło, które na pewno spełnia najwyższe oczekiwania. To film, po którego obejrzeniu ma się ochotę obejrzeć go raz jeszcze.
przeczytaj recenzję
Z pewnością film może znaleźć zwolenników, w postaci masochistów, którzy lubią się katować ciężkimi tematami, albo pesymistów, którzy lubią się utwierdzać w przekonaniu, że świat jest zły.
przeczytaj recenzję
„O koniach i ludziach” to film szalenie dziwny i zarazem piękny swoją dziwnością. Irracjonalne sceny odegrane z chłodnym realizmem sprowadzają widza do fotela.
przeczytaj recenzję