Rover —
„Rover” to film, który zdecydowanie warto obejrzeć, choćby ze względu na genialne kreacje aktorskie, jakie zaprezentowali Pearce i Pattinson.
przeczytaj recenzję
Loft —
„Loft” to dobre kino akcji trzymające w napięciu do ostatniej minuty. Bohaterowie nie są jednowymiarowymi karykaturami, potrafią myśleć, kluczyć i próbują odkryć tajemnicę morderstwa.
przeczytaj recenzję
Dumni i wściekli —
Reżyser Matthew Warchus idealnie potrafił wyważyć proporcje pomiędzy scenami czysto komediowymi i dramatycznymi, sprawnie unikając pułapki uderzenia w zbyt patetyczne czy podniosłe tony.
przeczytaj recenzję
Disco Polo —
Dzieło Bochniaka nie jest prześmiewczym obrazem, tylko dobrą i zabawną komedią. Ogląda się przyjemnie i z ciekawością nie odczuwając przy tym przekroczenia granicy między satyrą a szyderstwem.
przeczytaj recenzję
Asteriks i Obeliks: Osiedle bogów —
Film ogląda się z zaciekawieniem i luzem, nie wymaga wielkiej orientacji w poprzednich częściach z serii. „Osiedle Bogów”, zapewnia rozrywkę dobrą dla wszystkich niezależnie od płci i wieku.
przeczytaj recenzję
Automata —
Jeśli wszystkie elementy (fabułę, aktorów, scenografię) połączymy w całość, dodamy przyjemne kompozycje muzyczne Zacariasa M. de la Rivy, to otrzymujemy chłodny wizualnie, artystyczny film.
przeczytaj recenzję
Obietnica Pandory —
Myślę, że warto zobaczyć ten film, by wyrobić sobie zdanie na temat energetyki jądrowej. Jestem prawie przekonana, że każdy odbierze go inaczej.
przeczytaj recenzję
Pięćdziesiąt twarzy Greya —
„Pięćdziesiąt twarzy Greya” zaskakuje. Nie zrozumcie mnie źle, nie uważam, by ten film okazał się dobry czy nawet średni, ale na pewno otrzymałam więcej, niż się po nim spodziewałam.
przeczytaj recenzję