Wilkołacze sny —
Dlaczego warto zobaczyć ten film? Bo jest inny od wszystkiego, co teraz powstaje. Jest świeży, gustowny, z wysokim poczuciem estetyki.
przeczytaj recenzję
Focus —
„Focus” to sensacyjna komedia romantyczna idealna na „niewymagający wieczór”. Nie porywa, ale i tak jest w sam raz na jeden, ale bardzo dobry raz.
przeczytaj recenzję
Randki w ciemno —
„Randki w ciemno” to absolutnie wspaniałe dzieło, które na pewno spełnia najwyższe oczekiwania. To film, po którego obejrzeniu ma się ochotę obejrzeć go raz jeszcze.
przeczytaj recenzję
Złota klatka —
Z pewnością film może znaleźć zwolenników, w postaci masochistów, którzy lubią się katować ciężkimi tematami, albo pesymistów, którzy lubią się utwierdzać w przekonaniu, że świat jest zły.
przeczytaj recenzję
O koniach i ludziach —
„O koniach i ludziach” to film szalenie dziwny i zarazem piękny swoją dziwnością. Irracjonalne sceny odegrane z chłodnym realizmem sprowadzają widza do fotela.
przeczytaj recenzję
Polskie gówno —
„Polskie gówno” zamaszyście kopie w tyłek świat, w którym ciężko odnaleźć się ludziom, którzy jednocześnie chcą się pokazać, ale bez porzucania własnych miłości i tego, co ich w życiu napędza.
przeczytaj recenzję
Kebab i Horoskop —
Może i Jaroszuk nie przełamie klątwy „polskiej komedii” „Kebabem i Horoskopem”, ale widać, że ma pomysł i odwagę na nowe podejście do tematu, które już zostało zauważone.
przeczytaj recenzję
Body/Ciało —
Szumowska nie poddaje ocenie czy świat spirytystyczny faktycznie jest realny. Nie ośmiesza, nie wychwala. Ocena zostaje zawieszona luzem w ostatnich scenach filmu.
przeczytaj recenzję
Jupiter: Intronizacja —
„Jupiter: Intronizacja” zyskał rozgłos chyba tylko dzięki nazwisku twórców, jak i przez podobno, oszałamiające efekty specjalne.
przeczytaj recenzję
Pięćdziesiąt twarzy Greya —
Skoro „50 twarzy Greya” z założenia został stworzony dla złapania kilkuset milionów naiwnych w sali kinowej, to być może jest w stanie zaoferować dobre aktorstwo? Nic bardziej mylnego.
przeczytaj recenzję