Aquaman i Zaginione Królestwo —
To nie był dobry rok DC, a jego zwieńczenie jest najlepszym podsumowaniem kondycji całego studia. "Aquaman" strącony z tronu Atlantydy bezwiednie opada na dno najgorszych produkcji DC ostatnich lat.
przeczytaj recenzję
Napoleon —
Ridley Scott swoim widowiskiem nie zbliżył się do rozmiarów wiktorii Bonapartego pod Austerlitz, ale na pewno nie zaliczył klęski porównywalnej z bitwą pod Waterloo.
przeczytaj recenzję
Zabójca —
„Zabójca” to wysublimowane i dopracowane w detalach psychologiczne studium wypalonego emocjonalnie i zawodowo killera, który rusza na brutalną misję, by nadać jeszcze życiu jakiś sens.
przeczytaj recenzję
Czas krwawego księżyca —
Pogubiony DiCaprio, demoniczny De Niro oraz "dumnie cierpiąca" Gladstone to twarze "Czasu krwawego księżyca", które zostają w pamięci jeszcze długo po seansie.
przeczytaj recenzję
Święto ognia —
„Święto ognia” rozgrzeje nas bardziej niż herbata z imbirem czy zupa dyniowa i wzmocni lepiej od witaminy C, choć będzie to raczej terapia z krótkim terminem ważności.
przeczytaj recenzję
Znachor —
To sprawnie nakręcone, świetnie zagrane i zgrabnie operujące emocjami kameralne kino skupione na relacji ojca z córką i opowiadające o odzyskiwaniu własnej przeszłości.
przeczytaj recenzję