Złe mamuśki —
Solidne aktorstwo i parę niezłych scen oraz mądre przesłanie sprawia, że mogą być udanym seansem na typowy babski wieczór.
przeczytaj recenzję
Nie ma mowy —
Lekkie, bezpretensjonalnego kino o zapominaniu o tym, co było i rodzącym się uczuciu z oryginalną folkową muzyką w tle i świetną Rebeccą Hall w głównej roli.
przeczytaj recenzję
Zjednoczone stany miłości —
W czystych jak łza zdjęciach rumuńskiego operatora Olega Mutu Polska przypomina prowincjonalną Szwecję rodem z Bergmana. Zdjęcia nie mają odwracać uwagi od tego, co dzieje się w głowach bohaterek.
przeczytaj recenzję
Ghostbusters. Pogromcy duchów —
Kiedyś można było bezkarnie śmiać się z głupich blondynek, teraz każą się śmiać z głupich, seksownych blondynów! Koniec świata. Wszyscy inni niech się nie lękają bab w „Pogromcach…” i idą do kina!
przeczytaj recenzję
Dziewczyny inne niż wszystkie —
Nieszczęśliwe zakochanie czy wpadka z chłopakiem wydają się najbardziej oklepanymi motywami, opisującymi zagrożenia związane z wchodzeniem w dorosłość, ale fiński reżyser Esa Illi uniknął klisz.
przeczytaj recenzję
Angry Birds Toons —
Kreskówka jest przeznaczona dla dzieci powyżej czwartego roku życia i stanowi prostą rozrywkę, bez szczególnego przesłania czy morałów. Ot, gratka dla fanów „Angry Birds”.
przeczytaj recenzję
W nowym zwierciadle: Wakacje —
Bezspornym atutem filmu na pewno są kreacje głównych bohaterów (z naciskiem na Eda Helmsa oraz rewelacyjnego Steele’a Stebbinsa) oraz świetnie dobrany drugi plan.
przeczytaj recenzję
Dobry dinozaur —
Film Sohna ma wszystko, czego wymagamy od tego typu kina – pierwszorzędną animację, wyrazistych bohaterów, wartką akcję i masę humoru, w tym abstrakcyjne żarty czytelne tylko dla dorosłego widza.
przeczytaj recenzję