@Adrenochrom
> ZSGifMan o 2018-06-26 03:40 napisał:
> Ale wspomnienia zostały ;)
> A i człowiek mądrzejszy, trochę ;p
Miałem juz nic nie ćpać ale ostatnio mnie kusi jakis kryształ.
Zresztą jak napisał Beksiński: "Najlepszym przykładem eldritchowskiego poczucia humoru jest geneza powstania zakonu Sióstr Miłosierdzia, popełniona przez niego samego latem 1987 roku. Według tej minibiografii, rozesłanej do muzycznych periodyków wraz z prasowymi egzemplarzami singla "This Corrosion", zakon Sióstr Miłosierdzia powołała do życia niejaka Catherine Elisabeth McAuley w 1831 roku. Stało się to za sprawą Ducha Świętego, który rzekomo nawiedził dostojną damę. Panna McAuley uzyskała papieską zgodę na założenie zakonu, jednak zmarła w 1941 roku. Jej następcy przemierzyli wzdłuż i wszerz wszystkie kontynenty, celem zbudowania fundamentów największej angielskojęzycznej kongregacji tego świata – zakonu Sióstr Miłosierdzia. W 1980 roku miłościwie panujący papież przeniósł stolicę zakonu z Dublina do Leeds, gdzie Ojcem Przełożonym mianował dżentelmena zwanego Andrew Eldritch. Ten nieskazitelny duchem osobnik zwerbował pierwszych apostołów… i tak dalej, i tak dalej. Trzeba być kompletnym kretynem pozbawionym minimalnej choćby wrażliwości na żart, żeby nie wyczuć w podobnym tekście ironii i dowcipu." – To nie może być czysty przypadek xD.
Proszę czekać…