Aktywność

La strada (1954)

To nie jest ten Fellini, którego uwielbiam. Niewątpliwie ta prosta historia ma coś w sobie. Nie byłem jednak tak zachwycony jak jego kolejnymi filmami.

Ten film jest trochę jak wagon z węglem. Jak już się rozpędzi po godzinie, to trudno go zatrzymać, ale po co mi kilka ton jak mam kopalnię o nazwie MCU.

Całkiem sympatyczne to. Fajnie, że poszerza spektrum opowieści do całej rodziny, ale nie sposób nie zauważyć typowego hollywoodzkiego podejścia do problemów.

Ozark (2017 - 2022)

Trochę przeceniony mam wrażenie. Bardziej dramat rodzinny przechodzący w kryminał niż soczysty thriller. Czekam jednak na drugi sezon, bo może być ciekawszy.

Lekkie rozczarowanie jednak. Zanim na dobre się zaczęło to już musiało się kończyć. Widać niestety brak doświadczenia z tak dużą cross-overową serią. 6+

Szkoda, że naprawdę wybitne momenty (e01, e02, e06, e11, e16, e17) giną w morzu takiego bełkotu i mówię to z pełną świadomością gatunku (surreal.) tego serialu.

Rozpościeranie małomiasteczkowego klimatu, aury tajemniczości i podświadomych doznań to mistrzostwo, nawet jeśli ma sporo dłużyzn. 8+

Netflix wie jak zrobić dobrze. Od cholery rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, ale co z tego, skoro ani na moment nie mogłem oderwać się od oglądania.

Gdzieś w połowie, historia niebezpiecznie zaczęła zjadać własny ogon, ale wybrnęli. Jedno jest pewne – czegoś takiego jeszcze w historii telewizji nie było.

Łapie straszne zawiechy, które nawet nie przeszkadzały mi w pozostałych. Wynagradza za to dobrymi wątkami i postaciami.