Mam nadzieję, że tego nie osiągnie, bo przyjdzie nowa moda – Konwertowanie starych, kultowych filmów do wersji 3D.
Eee tam, by robić z tego temat dnia ;)
Ale może będą mieć nauczkę na przyszłość. "Kac Vegas", owszem, to chwytliwy tytuł, ale znaczeniem odbiega od "The Hangover" i nazywając tak "jedynkę" nie byli w stanie przewidzieć, że powstanie kontynuacji filmu… w Bangkoku.
Przełom – Odcinek długo się rozkręcał i na koniec dał jasne odpowiedzi na parę pytań.
Płytki – Trzeba przymknąć oko na zachowanie bohaterów i ich nie analizować, aby film mógł się spodobać. Każda postać jest zarysowana grubą kreską, są powierzchowne – a co za tym idzie – często ich zachowanie nijak się ma do ich cech charakteru. Jedynie Rourke starał się pokazać coś więcej, ale niestety scenariusz nie był łaskawy dla aktorów, którzy nie mieli wielu kwestii do wygłoszenia.
Lecz ogólnie film mi się podobał. Dobra rozrywka, do tego brutalna. Podobają mi się sceny walk. Oglądanie szermierczych popisów jest znacznie przyjemniejsze, gdy dynamika walki bierze się z długiego ujęcia oprawionego efektami specjalnymi, a nie z szybkiego montażu. Do tego Freida Pinto to żywe bóstwo.
Też ledwo dotrwałem do końca. Nawet nie warto komentować tego filmu. Dodam, że Danny McBride z każdym kolejnym filmem utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to najbardziej irytujący i żenujący aktor-komik jakiego znam.
Coś zaczynają molestować tę Śnieżkę. W Stanach serial emitują, niedługo dwa filmy. Hollywood już się zaczynają nudzić mitologie i wampiry i szykuje się na reaktywację baśni.
Zgadzam się, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że jednak ten film był lepszy niż "Sex story". Dodatkowy plus za Milę Kunis… muszę przyznać, że pozazdrościłem trochę Timberlake’owi występowania z nią. A skoro już jestem przy Justinie, to jestem pełen podziwu, że w końcu zagrał tak, że nie wzbudzał u mnie irytacji jak w poprzednich swoich rolach.
A jeszcze nawiązując do juskowiaka – rzeczywiście tematyka identyczna, a co śmieszniejsze "Sex story" miał tytuł roboczy… "Friends with Benefits" :D
Były nudne. Ciekawe tylko, czy były potrzebne, ale o tym się dowiemy, jeśli Dylan zmieni swoje zachowanie i postąpi wg rady widma swojego brata.
Znajdźcie tę dziewczynkę wreszcie! – Naprawdę coraz bardziej ten serial się stacza. Brakuje przyspieszenia fabule. W tym odcinku znowu mamy pół godziny nudy, a potem mocną końcówkę, która – tak jak poprzednie – zapewne nie rozkręci kolejnego odcinka… :/
Proszę czekać…