Rozczarowanie – Spodziewałem się naprawdę czegoś naprawdę dobrego, ale film, niestety, jest słaby. Głównie dlatego, że nudny. Nic nowego on nie wnosi. Ograne schematy. Do tego Hartnett bez wyrazu próbujący pokazać rozterki głównego bohatera. Odradzam.
Obecnie najlepszy aktor na świecie – Każda jego rola jest fantastyczna. Potrafi wcielić się mistrzowsko w swoją postać. Mimo zdobytego Oskara za "Capote" wydaje mi się, że wciąż nie jest doceniany tak, jak być powinien.
Na festiwalu w Berlinie była wersja ta dłuższa. Możliwe, że film się nie przyjął na festiwalu i producenci zaczęli ciąć. Ale nie wiem…
> wolfie o 2008-11-28 12:56 napisał:
> Ile trwał film w twojej wersji?
95 minut. A co? Jest kilka?
Nic nowego – Ograny temat. Dramat ani trochę nie wzrusza, co jest spowodowane słabą grą aktorów, nie rozczarowała tylko Emily Watson, bo po grze Willema Dafoe można czuć niedosyt – a reszty aktorów szkoda komentować.
Sama narracja jest źle prowadzona. Co raz pojawiające się sceny retrospektywne w większości nie łączą się ze scenami je poprzedzającymi lub bezpośrednio po nich występującymi.
Między innymi te powyższe czynniki sprawiają, że film jest słaby, a sama próba zaczepienia go pod kino ambitne poprzez dodanie wiersza poetyckiego Roberta Frosta, ukazuje miałkość tego obrazu.
> juskowiak o 2008-11-16 12:53 napisał:
> Zainteresowaliście mnie. Postararam się obejrzeć.
Cieszę się. Dla samej obsady już by należało. Jak ktoś lubi filmy pobudzające do dyskusji o problemach współczesnego świata, to film jak znalazł. Chociaż moim zdaniem, niektóre postacie zostały lekko potraktowane po macoszemu, ale można to zrozumieć, bo dużo jest tu pierwszo- i drugoplanowych ról.
> wolfie o 2008-11-15 18:33 napisał:
> Ja osobiscie jednak stanę po stronie władz i postaci granej przez Raya Liotta
> niz po stronie demonstrantów i chuliganów.
Zgodzę się. Potem agresja manifestujących chuliganów była przez twórcę usprawiedliwiana, że cel uświęca środki. Temat dość kontrowersyjny. Nie ma wątpliwości, że to protestujący rozpalili ogień, zaczynając niszczyć mienie publiczne i prywatne, ale mimo to przyświecał im wyższy cel. Można tylko gdybać, co jeśli by manifestowali tak jak władze im nakazaywały… Wtedy ten film najprawdopodobniej by nie powstał.
Interesujący manifest – Ciekawy film polityczno-społeczny. Nieźle zrobiony, dobrze się go ogląda. Warto po niego sięgnąć. Mimo kilku wad, przesłanie ma.
A chodziły słuchy, że czwarty to ostatni sezon… Na co komu piąty?
> Flames23 o 2008-11-14 19:58 napisał:
> Mała prośba o poprawę. Wchodząc na osobę, pod zdjeciem mamy "Strona filmu" a
> powinno chyba być "Strona osoby" lub cosik innego.:-)
To przy okazji można poprawić coś jeszcze. Jak się nakieruje na portret to wyskakuje napis: "Plakat" :)
Proszę czekać…