Aktywność

Świadek (1985)

Bardzo dobrze się ten film akcji ogląda. Harrison Ford wiadomo klasa sama w sobie, Lukas Haas w roli małego Samuela wypadł dobrze. Poza samą akcją niezmiernie ciekawe jest zetknięcie się cywilizacji z kulturą Amiszów.

Wybuchowa para (2010)

Nie wiem co to było. Częściowo na serio, częściowo jakby parodia. A wyszło bardzo przeciętnie. A ni to, ani to. Cameron Diaz bardzo lubię więc mnie nie raziła, ale Tom Cruise niestety jak nie ma dobrego reżysera i scenariusza wypada blado.

Eddie zwany Orłem (2015)

O kurczaczki! Muszę ten filmik koniecznie dorwać gdzieś i obejrzeć! Raz, że jestem wielkim fanem skoków narciarskich, a dwa, że znam doskonale historię Eddiego. To był dopiero luzak!

Niesamowity Spider-Man (2012)

No cóż, nie jest w stanie jak dla mnie zastąpić Spider-Mana z Tobey Maguirem, a muszę dodać, że ogólnie nie przepadam specjalnie za filmami opartymi na superbohaterach. W tej wersji wyszło na prawdę miernie.

Ostatni samuraj (2003)

W zasadzie to taki przeciętniak w temacie Samurajów. Widziałem lepsze filmy, a już do serialu Szogun nie ma porównania. Cruise zagrał słabo. Szóstka tylko za scenografię, kostium i muzykę.

Pearl Harbor (2001)

Jak tak mają wyglądać filmy wojenne, to ja dziękuję uprzejmie. Bardzo ale to bardzo przeciętna produkcja nadrabiająca efektami i nadwyżką romansu.

Hannibal (2001)

Znam doskonale całą serię Thomasa Harrisa, czytałem wielokrotnie. Zdecydowanie najlepszą ekranizacją było Milczenie Owiec i nie wiele ustępującą Czerwony Smok. Obie mają u mnie po 9. Hannibal niestety odstaje. Oczywiste jest, że Hopkins jak zwykle genialny. Reszta aktorów też sobie poradziła, chociaż Foster jako agentka była lepsza. Jednak nie ma już tego klimatu.

Helikopter w ogniu (2001)

Riddley Sott to znakomity reżyser i oczywiście Helikopter w ogniu jest bardzo dobrym filmem. Doceniam realizm, muzykę, ale ocena byłaby wyższa, gdyby nie te drętwe i napompowane dialogi między żołnierzami. W zasadzie naciągane 8.

Król Lew II: Czas Simby (1998)

Nigdy nie byłem wielkim fanem Króla Lwa, jednak jedynkę doceniałem zawsze i ma u mnie osiem, niestety dwójka nie ma już tej świeżości i jest po prostu przeciętną bajką.

Jadwiga Barańska

No i zmarła w nocy z wczoraj na dziś, czyli z 24 października na 25. :( To była znakomita aktorka. Niezapomniana z Nocy i dni czy też Hrabiny Cosel, jak też innych kreacji. Zmarła w USA.

Proszę czekać…