Serial trzyma poziom. Przyznaję się bez bicia, że wszystkich odcinków, a nawet sezonów nie oglądałem. Oglądam raczej wybiórczo, ale nie przeszkadza mi to w tym by wyrobić sobie zdanie o serialu.
Słaby ten chłopaczyna jako aktor jest. Miał spore szczęście, że zagrał w kilku niezłych i dobrych produkcjach. Problem tylko, że pomimo, że oglądałem, jakoś go nie zapamiętałem. Pamięć mi dopiero odświeżył gniot pt. "Historia kopciuszka".
Doceniam to, że występuje w filmach (występuje nie gra) od lat najmłodszych. Bracia Mroczkowie też prawie od najmłodszych. Okazuje się, że nie każdemu jest dany talent, albo chociażby nauczenie się zawodu aktora.
Ale kiszka. Nie rozumiem co się może w tym filmie podobać, nawet dla młodzieży. No ale jak w filmie grają takie "gwiazdy" jak Hilary Duff, czy Chad Michael Murray, to właściwie nie wiem dlaczego się dziwię.
Dzisiaj sobie odświeżyłem. Niesamowity klimat. Ja również zawsze z chęcią obejrzę jak mam możliwość. Wielką zaletą tego filmu jest ukazanie okupacji trochę jakby przez różowe okulary. To nie jest żaden film martyrologiczny.
Poniedziałek podobał mi się, gorsza sprawa z Wtorkiem, widać już wtórność tematu. To już nie to. Tak swoją drogą jestem ciekaw, czy był plan polecenie po całym tygodniu pracy? :)
Ostanio weryfikuję oceny obejrzanych filmów kiedyś. Tak też jest z Poniedziałkiem. Ocena obniżona z 8 na 7. Nadal uważam, że to dobry film, Kukiz bardzo realnie zagrał. Jednak z tą ósemką mnie poniosło.
Dorwałem ten mini swerial gdzieś w necie i z chęcią obejrzałem. W miarę produkcja. Oczywiście nie dorównuje kuitowemu serialowi Robin z Sherwood z lat 84-86
Dobry aktor angielski starego pokolenia. Charakterystyczny. Doskonale pamiętam go z kultowego serialu "Święty", gdzie w odcinku trzecim zagrał postać Hermana Uberlascha.
Kolejny dobry angielski aktor starszej daty, zapamiętałem go w mini serialu Robin Hood z 1953 roku, w którym zagrał wędrownego barda Alan-a-Dale. Znakomita rola!
Proszę czekać…