Obejrzałem właśnie ponownie, nie wiem poraz który, co ciekawe w Niedzielę Wielkanocną. Podtrzymuję moją ocenę, dycha dycha dycha ! Mistrzostwo świata pod każdym względem. Z pełnometrażówek Pythona ten film i Sens życia, to najlepsze co może być.
Podsumuję:
Ja jestem Brian, nie to ja jestem Brian, nie prawda, to ja jestem Brian. Ja jestem Brian i moja żona też :)))))
Nie dość, że obrzydliwe, to do tego głupie, wtórne i zupełnie bez polotu.
Niezapomniany jako Ufoludek w Kapuśniaczku
Rewelacyjny francuski aktor komediowy
Mistrz świata. Może nie wszystkie filmy były największych lotów, ale zawsze to on powodował, że każdy się dobrze wspomina. Zaś kwintesencja całego dorobku, to Kapuśniaczek i o dziwo nie tylko komedia, bardzo refleksyjny film.
Dzieło życia Luisa, to nie jest komedia w stylu Żandarmów, to jest komediodramat ze wspaniałym morałem. Absolutne arcydzieło. Oceny na 6 czy 7 to kpina
Animacja nie powiem, na dziewiątkę, ale cała reszta kuleje i scenariuszowo i muzycznie mi nie odpowiada. Doceniam jednak pracę nad tym filmem
Słabizna, słabizna i jeszcze raz słabizna. Jak można bazować na doskonałym brytyjskim serialu z lat 60-tych i tak zepsuć temat. Szkoda tylko udziału dobrych aktorów, ale cóż zawsze jest kaska ;)
Bardzo dobry pomysł i bardzo dobry film. Emily Blunt jak zwykle urocza, Matt Damon, gdy ma dobry scenariusz, jest super. Mocno zakręcony film. Przypomniała mi się piosenska Grzegorza Turnau’a – Naprawdę nie dzieje się nic, moja ulubiona zresztą:
https://www.youtube.com/watch?v=-qJkAosmEZM
Dziwię się trochę złym opiniom o tym filmie.
Proszę czekać…