Nawet nie wyszło to najgorzej. Na tle innych polskich komedii romantycznych wręcz błyszczy. Aktorsko dupy nie urywa, jak to mówią, ale i nie ma tragedii. Karolak jak to Karolak, Więdłocha całkiem sympatyczna, Wieniawa lekko denerwująca, ale ujdzie, Foremniak, Czopa, czy Krzyżkowskiej nie będę komentował, bo zawsze grają na co najmniej dobrym poziomie. I gdyby nie dwa drewna Roznerski i przede wszystkim Gelner, dałbym może i piątkę.
Bardzo dobry film, jak zwykle wyśmienita gra Nicholsona i Keitela
Nicholson w roli outsaidera i buntownika jak zwykle najlepszy.
Popieram wszystkich, którzy się tutaj pozytywnie wypowiedzieli na temat tego filmu. Rzeczywiście jest bardzo realistycznie zrobiony, a aktorstwo na bardzo przyzwoitym poziomie.