Podobny gość do młodego Pazury i co ciekawe, zdaje się, że bohaterowi przez niego granym w Smerfach, głos podkładał Czarek. Chyba :)
Swego tam czasu, jeszcze przed powstaniem film przeczytałem Kod. Od samego początku czytania byłem mocno zawiedziony. Książka nie wciągała. Czuło się, że jest napisana na siłę, aby się tylko sprzedać. Po filmie więc nie spodziewałem się za wiele i tak też się stało, choć dzięki aktorom wypadł lepiej niż książka.
Bromski to ma jednak nosa do klimatów. Jeden z lepszych polskich reżyserów, a ten film tylko to potwierdza. Z filmu emanuje takie pragnienie wolności, że aż zapiera dech. Do tego niesamowity przekrój komunistycznej Polski, doskonale dobrana muzyka i bardzo dobre aktorstwo, zarówno ról głównych jak i epizodycznych. Polecam wszystkim.