Film bardzo mało znany, przypadkiem na niego trafiłem i mnie zaintrygował. Pod względem technicznym, a więc zdjęcia, montaż czy scenografia, słabo. Ale film ma swój klimat i ciekawą historię. Konwencja jest mocno dziwaczna, taka trochę surrealistyczna. Przypomina trochę filmy Gilliama, dlatego daję 8
PS Polski tytuł brzmi "Był sobie sen". Co za debilizm, oryginalny to przecież Nemo. Można trochę ten tytuł usprawiedliwić, że faktycznie cały film przypomina jakiś dziwaczny sen.
Doceniam pomysł na adaptację wiersza Brzechwy oraz bardzo wysoki poziom aktorski. Dlatego też daję ocenę 7. Jednak sama konwencja nie za bardzo przypadła mi do gustu.