@dawidek98
Pierwsze skrzypce gra jak zawsze zresztą Anthony Hopkins, Brad Pitt i Claire Forlani wypadli trochę gorzej, co nie znaczy że źle zagrali. Ale i tak doprawdy bardzo mi się podobało. Bardzo mądre przesłanie: jeśli będziesz szanował rodzinę i przyjaciół, dbał o dobro swojego narodu i przyszłość świata na którym istniejesz, to śmierć nie będzie Tobie wcale straszna. Niska ocena, bo na tym dziele sztuki trzeba ruszyć mózgiem, a zdecydowana większość ludzi przestaje już to robić. Bo wbrew pozorom to jest bardzo inteligentne kino, które nikogo nie pozostawi obojętnym. Chapeau bas, panie Martin Brest.
Juliusz Machulski w najwyższej formie. Jedna z najlepszych polskich komedii wszechczasów. Kilery zdecydowanie to już nie było to.
Duet Bruce’a Willisa i Samuela L. Jacksona wniósł dużo świeżości do tej serii. Mi się podobał.
Udana kontynuacja. Fajnie widzieć znowu niepokonanego McClane’a w akcji.
Klasyka kina akcji. Chociaż nie jestem wielkim fanem, to lubię sobie usiąść i obejrzeć kino sensacyjne, nie zmuszając się do tysiąca przemyśleń na temat życia. Bruce Willis w największej formie.
Fajna komedia. Ciekawie ukazana nasza polska wieś – fanom tego filmu mogę polecić dokument Ewy Borzęckiej pt. "Arizona", skąd zostało wzięte mnóstwo tekstów, m.in. o przewracaniu się za swoje. Byłby jeszcze lepszy, gdyby nie muzyka Golców, która pasowała jak pięść do nosa.
Dziękuję, ale ta strawa nie jest dla mnie.
@borciuchy Dokładnie. Z komedii powstałych po 1989 wolę "Chłopaki nie płaczą" i "Pieniądze to nie wszystko".
Hmmm, jako że niezbyt trawię pana Cezarego Pazurę, to dla mnie średni i pełen kontrastów film. Uśmiałem się na trzech scenach: "Masz być jak bulterier. Będę!", komisarz Ryba śpiewający "Orła cień" oraz Siara wrzucający telewizor do basenu. Tak to nie umywa się do Vabanków czy Seksmisji.
Świetne kino, które daje wiarę w nadzieję na lepsze jutro. Daje kopa, żeby dalej żyć i się nie poddawać. Tim Robbins miał swoją życiową szansę i ją wykorzystał w 100%. Kocham kino z lat 90-tych. Obejrzałem go trzeci raz i będę wracał do niego dużo razy. A Morgan Freeman też potwierdził swoją pierwszoligowość światowego aktorstwa. Jednym słowem: zaczepiste.
Proszę czekać…