@dziubek_1
A ciekawy jestem ilu z Was płaci abonament, że wymaga audycji wysokich lotów? NIe to żebym ja płacić, co to, to nie! :)
Zgadza się. Familijny średniak z idyllicznym jak na nasze warunki gimnazjum:)
Popieram. Filmik na męski wieczór, w razie gdyby striptizerce coś wypadło. A co do ciętego języka- oglądając film z podkładem lektora można wydedukować, że język polski jest o niebo bogatszy w słowa opisujące "genitalia i czynności seksualne"- w angielskim jest tylko "f..k" :D
7/10 – Film powinien mieć oficjalny tytuł "Kung-fu kid" – tak jak w wersji roboczej. Karate to japońska sztuka walki, a w filmie o Japonii nie ma ani słowa. Jeśli chodzi o sam film to na łopatki nie powala, poziom zdaje się ten sam co pierwowzór. Ja najbardziej żałuję, że Jackie Chan bierze się za coraz poważniejsze filmy (Karate kid, Incydent), a przecież to komedie (Armour of God, Kowboj z Szanghaju) przyniosły mu pieniądze, sławę a nam dobrą zabawę i kawał dobrego filmu akcji (jak kto woli filmu kopanego).
@ regoat:Nie chciałbym być nieuprzejmy w stosunku do Ciebie, człowieku, ale mam wrażenie że piszesz wszystkie te komentarze w celu popsioczenia w stronę osób wyrażających swoje zdanie o filmie. Ty wyrażasz opinię o naszych opiniach, a nie o filmie. Śmiem twierdzić, że połowy tych filmów, pod którymi napisałeś w Twoim mniemaniu opinie, nawet nie widziałeś.
PS. popraw w końcu ten swój podpis- niech chociaż ma on jakiś sens.
Resztę społeczności przepraszam za OT.
Drużyna A była bardziej "bajkowa". Tu fruwania czołgiem nie ma.
6/10 – Z klimatu kreskówki nie zostało nic, no i ten francuski język- nijak nie pasuje do filmów o dzikim zachodzie.
Przychylam się do stwierdzenia kolegi. (dst)
przeczytaj swój podpis, z błędem przy okazji (sękacz to ciasto), a potem zastanów się czy nie opisuje Ciebie. pozdrawiam
dałem gwiazdkę mniej, ale ogólnie da się obejrzeć
Proszę czekać…