@dziubek_1
O matko! – Rzadko się zdarza, że wyłączam film po parunastu minutach oglądania. Tu się zdarzyło. Określenie "beznadziejny" w tym przypadku jest jak najbardziej subtelne. Tak złej gry aktorskiej, tak nędznego scenariusza nie widziałem już dawno. Przyznam się, że 3 razy musiałem podchodzić do tej pożal się Boże produkcji, by przebrnąć przez kolejne wynędzniałe i żenujące sceny. Nie jestem wybitnym krytykiem, w ogóle nim nie jestem, ale w moim przypadku "Gulczas…" to przy Chrome Angels megaprodukcja oscarowa.
9/10 – Pozytywne megazaskoczenie. Jednak Rosjanie też potrafią robić fajne filmy. Lekka fajna i nieskomplikowana historyjka jak z komiksu. Fabuła prosta, fajna muzyka (trochę śmieszny ten język, ale co tam), trochę efektów specjalnych, ładna aktoreczka i proszę. Dobra pozycja na smutny jesienny wieczór.
Słabizna – Mimo znanych aktorów, film nie ma ani dynamiki, ani akcji, ani finału. Wszystko płynie jak leniwa rzeka. Dzieje się tylko po to by na liczniku przeskakiwały kolejne sekundy. Niby wszystko do siebie pasuje, niby trzyma się kupy ( z przewagą tej ostatniej) co chwila pojawiają się nowe fakty, zdarzenia, ale ten film nie ma wyrazu, nic ze sobą nie niesie. Jednym słowem film zamula widza.
Zgadzam się w zupełności co do muzyki. Pan Elliot Goldenthal wykonał kawał dobrej roboty. Za to film może nie najwyższych lotów , ale oglądało się go z przyjemnością. Podobały mi się te stare samochody i ich ryk silnika…
7/10 – Historia miałka, nudna i schematyczna. Efekty specjalne na średnim poziomie (no, oprócz tego klienta z fuzją co głowy wybuchały)Gdyby nie obsada doborowa, żeby nie powiedzieć gwiazdorska: Stallone, Li, Lundgren Willis, Statam, Arni… to wszystko byłoby na 2, góra 3.
wkleił bym sam, ale brakuje mi czasu http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=39029
8/10 – Spodziewałem się innego zakończenia, myślałem że pociągną jeszcze ze 2 dni. No cóż, lubię filmy na podstawie wydarzeń autentycznych. Ten zaczynał się obiecująco, tak na 9,5/10 skończył coś koło 7.
6/10 – Momentami śmieszny, aczkolwiek niemal dokładna kopia części pierwszej powoduje przewidywalność nie tylko fabuły ale także pojedynczych gagów. Za to dziewczyny są pierwsza klasa.
Proszę czekać…