Aktywność

X-Men Geneza: Wolverine (2009)

Czy ta część jest lepsza niż poprzednie nie wiem, bo widziałam tylko III.
Co do Batmanów, to sie nie zgodzę, że te nowsze są lepsze, bo jednak jestem wielka fanką wersji Burtona, (choć fakt, The Dark Knight również zrobił na mnie wrażenie)

Offtopic nie przez mnie został zaczęty…
A co do dojrzewania, to widać wydaje Ci się, że jesteś starsza i mądrzejsza. Cóż, faktycznie, wydaje Ci się…

X-Men Geneza: Wolverine (2009)

> caryca84 o 2009-08-28 23:28 napisał:
> A czy ja mówiłam, że ładna ta buzia? ;P

Owszem.
W zdaniu gdzie piszesz, że z wilkiem mu do twarzy. Twarz, buzia to chyba to samo.

X-Men Geneza: Wolverine (2009)

Może i z wilkiem im do twarzy, ale film nie powala na kolana. Ładna buzia aktora to za mało na takie wysokie oceny.
Co do filmu, owszem mamy akcję, z dobrymi scenami walk i pościgów, Niestety czasami za bardzo w oczy kłują efekty komputerowe… Wątek miłosny płyciutki i nieprzekonujący. A w dialogach zdarzały się puste "mądre" słowa. Spodziewałam się czegoś więcej 7/10 z sympatii do Hugh Jackmana

Honey (2003)

Generalnie to się zgodzę, bo poza ładna buzią Jessici to niewiele w tym filmie ciekawego, trochę tańca i muzyki, ale całość poniżej przeciętnej. Fabuła przewidywalna, postacie do bólu schematyczne, nic szczególnego.

Uwiedziony (2008)

Faktycznie film całkiem niezły, w mojej ocenie 7/10. Nie jest to nie wiem jaka rewelacja, ale całkiem dobrze się ogląda. Można obejrzeć nie tylko w ciemny wieczór:)

Wrogowie publiczni (2009)

Jak dla mnie to świetny on nie był, ale na pewno dobry i wart zobaczenia: 7,5/10.
Dziwię się tylu negatywnym wpisom na forum na temat tego filmu, nie wiem czego się wszyscy spodziewali, albo co tak bardzo mogło się nie spodobać? Moim zdaniem mamy wszystko co potrzeba: ciekawą postać, mamy dobrego przeciwnika, są napady na banki, pościgi, i jest wielka miłość. Wszystko w odpowiednich proporcjach. A biorąc pod uwagę fakt, że scenariusz jest oparty na życiu prawdziwej osoby tym bardziej całość robi wrażenie.
Co do Deppa: jest świetnym aktorem, podobały mi się chyba wszystkie jego poprzednie role, jakie miałam okazję zobaczyć, a w tej również nie zawiódł.

Okrucieństwo nie do przyjęcia (2003)

8/10 – Komedia romantyczna jest to gatunek którego nie znoszę. Chyba, że taką komedię robią braci Coen – ten film naprawdę świetnie się ogląda, i nie brakuje w nim ani komedii ani miłości. Polecam, 8/10

Wielkie nic (2003)

nic – w tym filmie głównym bohaterem jest NIC. Jest to Nic, w które wszystko naokoło Dava’e i Andrewa się zamienia. Pomysł dziwny, można by stwierdzić, że absurdalny, ale jednak okazuje się wcale nie taki zły. Bo co by było gdyby wszystko co nas denerwuje/drażni/czego się boimy, gdyby to wszystko zniknęło? Odpowiedź mamy w tym filmie.

Nieszczęścia Alfreda (1972)

5/10 – bardzo średni film na którym się zawiodłam. Opis wskazywał, że może być to całkiem fajna komedia, ale niestety niespecjalnie się na nim uśmiałam. Jeśli masz ochotę na dobra komedię – sięgnij po coś innego.

Vera Drake (2004)

7/10 – Film dobry, porusza trudny temat aborcji od strony kobiety, która pomaga wykonać taki zabieg. Niestety film się dłuży stąd tez tylko 7/10

Proszę czekać…