X-Men Geneza: Wolverine 2009

X-Men Origins: Wolverine

Obdarzony regeneracyjnymi zdolnościami mutant przemierza kolejne lata szukając życiowego celu, zamiast tego odnajduje go wojsko.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 7 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 41 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Hugh Jackman
jako Logan
Liev Schreiber
jako Szablozębny
Danny Huston
jako Płk. William Stryker
Will.i.am
jako John Wraith
Lynn Collins
jako Kayla Silverfox
Kevin Durand
jako Frederick J. Dukes
Taylor Kitsch
jako Gambit
Daniel Henney
jako Agent Zero
Ryan Reynolds
jako Deadpool
Troye Sivan
jako James Howlett
Michael-James Olsen
jako Młody Victor

Fabuła

Oto początek jednego z najbardziej znanych bohaterów Marcela. Logan mutant obdarzonym niezwykłymi zdolnościami samo regeneracji, od wielu lat błąka się po świecie i walczy w różnych wojnach szukając tylko swojego miejsca w świecie. Niestety gdy je znajduje upomina się o niego pułkownik William Stryker, chcący zrobić z niego idealną maszynę do zabijania. Obdarzony niezniszczalnym szkieletem i wymazaną pamięcią musi walczyć nie tylko z wojskiem ale i innymi mutantami, a ceną jest wolność. Asmodeusz

Gatunek
Akcja, Sci-Fi, Przygodowy, Dramat
Słowa kluczowe
robot, krew, helikopter, zemsta zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-04-30 (kino), 2009-04-29 (świat), 2009-10-15 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Twentieth Century Fox Film Corporation
Marvel Enterprises (współpraca produkcyjna)
Donners' Company zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Wolverine (tytuł roboczy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
107 minut
Budżet
150 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 45 wiadomości

Recenzje

Jak narodzili się bohaterowie 6
  • 2009-06-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Po serii filmów dotyczących bezpośrednio Charlsa Xawiera i jego wesołej gromadki, przyszedł w końcu czas na pokazanie początków każdego z super mutantów. Pierwszy na liście pojawił się, jakżeby inaczej, Wolverin. Osobiście przyznam, że jest i zawsze był to mój ulubiony bohater amerykańskich komiksów, to też miałem osobiście spore oczekiwania w stosunku do filmu. Niestety w połowie zostały one pogrzebane.

Od samego początku widać, iż scenariusz posiada braki, a konkretniej wygląda jak wypluty zlepek kilku opowiastek. Co prawda nie jest on tragiczny, ale posiada całą linię niedoróbek, wtop i urwań. Dodajmy do tego gdzieniegdzie rozciągliwe pauzy i mamy idealne lekarstwo na bezsenność. Jedyne, co go ratuje to liczne gagi sytuacyjne oraz nad wyraz ciekawie i porządnie skrojona sylwetka Wiktora Creeda - czyli Szablozębnego. Jest to chyba najciekawsza pozycja, obok tytułowego bohatera, jaka występuje w obrazie Gavina Hooda. Po pierwsze, Liev Schreiber, który wcielił się w osobę Wiktora, zagrał ją rewelacyjnie, pokazując jej spaczoną walką psychikę drapieżcy. Naprawdę aż miło było popatrzeć na aktorski pojedynek między Schreiberem a Jackmanem, istna uczta dla oka. Szkoda tylko, że pod kątem aktorskim jedyna w tym filmie. Niestety inne postacie wypadły dość monotonnie i blado. Brakowało w nich tej iskry, która potrafiłaby przykuć bardziej uwagę widza, głównym winowajcą w tej materii jest wspomniany wcześniej scenariusz.

Jeśli idzie o charakteryzację naszych milusińskich, to nie ma tu się w sumie do czego przyczepić. Ba! Trzeba nawet bardzo pochwalić, zwłaszcza za wygląd Szablozębnego i Wolverina. Są po prostu genialne. Reszta postaci również została bardzo wiernie odtworzona, tutaj szczególny aplauz dla prac nad Gambitem czy młodym cyklopem. Jednak, mimo iż charakteryzacja jest zdecydowanym atutem, to scenografia już kuleje. Nieraz widać błędy w postaci mocno bijącej z ekranu sztuczności otoczenia czy widoków zza okien pojazdów. Dodajmy do tego średnie efekty specjalne i uzyskujemy miejscami obraz równie tandetny co nudny. Naprawdę nie spodziewałem się po tej produkcji takich wtop w kwestii efektów wizualnych, a jest ich całkiem sporo. Jak choćby nielogiczne przemieszczanie się postaci, czy rażący wręcz komputerem rozpad gigantycznego komina z elektrowni atomowej. Błędów takich jest sporo.

Jednak na tym nie koniec. Całość dodatkowo okraszono sporą ilością wtop logicznych. Absurdalne zachowanie się postaci, niespójność dialogów, a co gorsza niespójność wydarzeń względem linii komiksowej. Każdy kto zna serię komiksów "Wolverin Origin" oraz "Weapon X" może się mocno zawieść. Ci, którzy owych serii nie czytali, zapewne tego aż tak nie odczują, ale szybko wyłapią niekonsekwentne zachowania postaci, czy ciągle mnożące się niedomówienia. Owe wady mocno zepsuły cały film, jednak i w tym wypadku głównym winowajcą znów okazuje się kompletnie niedopracowany scenariusz.

Jest też i mocny atut, a mianowicie muzyka. Nie mamy tu do czynienia z wybitnymi utworami, ale za to jest porządna kompozycja, łatwo wpadająca w ucho i świetnie łącząca się z tym, co akurat dzieje się na ekranie. Niejako ratuje to całość, przed totalną klapą, ale nie na tyle, aby widz od czasu do czasu lekko nie przysnął. Mimo wszystko, ze względu na niektóre efekty specjalne, pojedynki, a przede wszystkim kreację Jackmana i Schreibera, warto sięgnąć po tę pozycję.

5 z 14 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Początkowo Dominic Monaghan miał zagrać Beaka, postać niezwiązaną z Weapon X. zobacz więcej

Wpadka

Podczas sceny w Lagos, kiedy drużyna X wchodzi do budynku widać, że Wade ma na plecach tylko jedną katanę. Jednak kiedy wszyscy są już w windzie, na jego plecach są już dwa miecze. zobacz więcej

Pressbook

Charakterystyka postaci — Pierwszy film na podstawie komiksów –„X-men” – nakręcono w 2000 roku. W rolę Wolverine’a wcielił się nieznany wtedy jeszcze Hollywood Hugh Jackman. Film stał się przebojem i zdobył serca zarówno krytyki, jak i publiczności. ‘X-men 2” powstał w 2003, a „X-Men: Ostatni bastion”(„X-Men: The Last Stand”) w 2006 roku – oba cieszyły się niemniejszą popularnością, niż... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 15 powiązanych

Komentarze 30

Avatar square 200x200

Maciek_Przybyszewski 2010-05-28 7

Całkiem, całkiem – Podobali mi się pierwsi X-meni, drudzy mniej, a trzeci tak sobie. Do Wolverina podszedłem z ostrożnością i miło zostałem zaskoczyłem. Naprawdę wciągający film, który mnie jako laikowi w dziedzinie marvelowskich bohaterów poukładał troszkę w głowie chronologię wydarzeń i kto kim kogo i dlaczego.

Trikster 2009-11-19 5

Tylko czy aż 5? – Spodziewałem się czegoś w stylu x-men, a dostałem ckliwą historię. Jakiż on biedny, jak go los strasznie potraktował. Ok, ale po kiego grzyba większość filmu ma być własnie taka? Czekałem na efekty, na zróżnicowane moce mutantów, a to bardziej film dokumentalny przypominało. Hugh – n/c. Za to Ryan Reynolds zupełnie na plus. Teraz się zastanawiam, czy piątka to nie zbyt dużo. Dobra chcieli urealnić całą historię, ale zrobili kichę. Poprzednie x-meny też były urealnione, ale jak zrobione! Nie wiem, może to taka mania robienia czegoś bardziej rzeczywistym na wzór Batmana? Niedoczekanie. Z pierwszej klasy szkoły podstawowej nawet Einstein nie szedł od razu do liceum.

krytyk_filmowy 2009-10-25 9

najlepsza część-początek:) – nie zgadzam się z ALVARES, gość pisze że film ocenia źle ponieważ minusem jest fakt sama kontynuacja, to bzdura!!! myślałem że nic lepszego w x-men nam nie pokażą a tu takie zdziwienie. Film jest genialny!!!!! dałem 9, tylko dlatego nie dałem 10 gdyż mogli się trochę bardziej postarać przy nakładach komputerowych.

muniez1 krytyk_filmowy 2009-10-25

o rany. super efekty i już dałeś mu 9. pewnie reszta się nie liczy. stare x-meny rules. a "Geneza" jest tak przesłodzona że nie wiem.

aro25 2009-09-28 10

co tu dużo gadać….? tylko czekać do 2011 :)))))) na part II – S klasa!
10-jak najbardziej zasłużone.

Karina85 2009-09-10 10

świetny – wlasnie obejrzalam i bardzo mi sie podobal,juz jestem fanka takich rodzajow filmow,super akcja i bardzo przyjemnie sie ogladalo,polecam

Współtworzą