@kim666
Tak zagrane, że dokładnie szło odczuć czym emanuje Bohaterka. Całkiem inny. Ciekawa odsłona czego nie znamy. Polecam!!!
Dobry soundtrack, niepotrzebny dubbing (jeśli już to byłoby wskazane jako Cruellę usłyszeć p. M. Cielecką, a jako Baronessę p. D. Stenkę), komputerowe pieski tylko brakowało, żeby zaczęły mówić. Thompsom i Strong na plus.
Temat i obsada dobre, ale naprawdę można było zrobić to inaczej, wykorzystać lepiej. Alempze reżyser właśnie tylko to chciał pokazać.
Tylko dzięki Andiemu dotrwałam do końca. Ogólnie może być, ale daleko mu do komedii ze Stevem. I co dla mnie najgorsze niedopasowany soundtrack, ta część jazzowa, piłujący zwoje jazz. Nie do takiej fabuły.