Przemek

@majak01


10

Quentin Tarantino 8.2

  • 1963-03-27
  • Knoxville, Tennessee, USA
Quentin Jerome Tarantino urodził się 27 marca 1963 roku w Knoxville w stanie Tennessee w USA., amerykański reżyser, scenarzysta, producent i aktor filmowy. Jeden z najwybitniejszych twórców kina postmodernistycznego. Można powiedzieć o nim, że z filmem związany jest od urodzenia. Bowiem imię nadane mu przez matkę, Connie Tarantino, pochodzi od postaci pół-Indianina Quinta (granego przez Burta Reynoldsa w serialu „Strzały w Dodge City”). Na pierwsze seanse do kina zabierany był już jako dwulatek, a w wieku dziewięciu lat obejrzał brutalny film „Wybawienie” (reż. John Boorman). Młody Quentin pokochał kino i chodził tam przy każdej możliwej okazji. Potrafił codziennie oglądać po kilka filmów każdego gatunku. W szkole nie uczył się zbyt dobrze, dużo wagarował, jedyne co go interesowało to lekcje historii. Po rzuceniu szkoły mając szesnaście lat zaczął się uczyć aktorstwa w James Best Acting School. W tym czasie zarabiał też na własne utrzymanie pracując jako bileter w kinie pornograficznym, skąd został wyrzucony gdy odkryto, że nie ma skończonych osiemnastu lat. W wieku dwudziestu dwóch lat Quentin zatrudnił się w wypożyczalni kaset video w Manhattan Beach Kalifornia, gdzie mógł oglądać wszystkie filmy na jakie miał ochotę. Według niego każdy film niesie w sobie jakąś wartość, więc z równie wielką czcią traktuje klasyki kina, jak i podrzędne produkcje, tak więc tym sposobem oglądał z równym entuzjazmem nisko-budżetowe produkcja z Hongkongu jak i klasyki. W wypożyczalni pracował razem z Rogerem Avary, z którym godzinami dyskutowali o filmach i wymyślali własne fabuły (razem stworzyli później „Pulp Fiction”). Kariera Tarantino rozpoczęła się w roku 1988 od scenariusza „Urodzonych morderców”, który sprzedał Olivierowi Stone’owi. Scenariusz przerobiono, a Quentin obiecał sobie, że już więcej żadnego pomysłu nie sprzeda. Słowa nie dotrzymał, gdyż dwa lata później sprzedał scenariusz „Prawdziwego romansu”, a pieniądze pozyskane w ten sposób chciał wykorzystać na potrzeby produkcji „Wściekłych psów”. Szczęśliwy zbieg okoliczności pozwolił mu na zrealizowanie tego projektu, a Tarantino stał się znany: był w końcu scenarzystą, reżyserem a także aktorem grającym w tym filmie. Dzięki popularności „Wściekłych psów” nie było problemów z pozyskaniem Samuela Jacksona i Johna Travolty do nowego filmu „Pulp Fiction”, a film dostał Złotą Palmą na festiwalu w Cannes i szereg innych nagród. Sława jednak nie zaszkodziła twórcy, który robił filmy jakie sam miałby ochotę oglądać, nie kierując się producentem czy publicznością. W roku 1997 powstał czarny dramat gangsterski zatytułowany „Jackie Brown” jednak nie osiągnął on zysków na miarę „Pulp Fiction” Film ten stanowi odniesienie do tradycji kina „blaxploitation”, czyli filmów klasy B, których bohaterami byli czarnoskórzy mieszkańcy USA. W 2003 roku Tarantino zorganizował widzom wielki come back w postaci krwawego dwuczęściowego „Kill Billa”, a w 2007 na ekranach kin pojawiła się pierwsza część projektu „Grindhouse” o podtytule: „Death Proof” Tarantino przyjaźni się z Robertem Rodriguezem, mają na koncie kilka wspólnych projektów jak choćby „Cztery pokoje” (gdzie trzecią nowelę reżyserował Rodriquez a czwartą Tarantino), „Od zmierzchu do świtu” (reżyseria Rodriguez, scenariusz oraz rola w filmie Tarantino). Tarantino często współpracuje z operatorem Andrzejem Sekułą, a z aktorów chętnie angażuje do swoich filmów Harveya Keitela i Tima Rotha, a jego muzą jest Uma Thurman. Prowadzi także własną firmę producencką A Band Apart Films. Tygodnik „Variety” napisał o Tarantino, że jest pierwszym z nowej generacji reżyserów. Artystów, którzy swojego fachu będą uczyli się nie w szkołach, ale oglądając filmy na video. Obecnie jest prawdopodobnie jednym z najchętniej oglądanych i najczęściej dyskutowanych reżyserów naszych czasów. W swojej twórczości afirmuje popkulturę, swobodnie przetwarzając jej schematy i ikony. Stworzył niepowtarzalną mieszankę kina gangsterskiego z teatrem absurdu, okraszoną dużą dawką przemocy i okrucieństwa, które zajmują w jego systemie estetycznym szczególnie ważne miejsce. Kiedyś powiedział, że kradnie z każdego pojedynczego filmu, jaki kiedykolwiek powstał, tym samym składając hołd kinu. Dzięki tej „kradzieży” odniósł niepodważalny sukces.