Aktywność

M. Night Shyamalana przypadki...

E tam;P Przynajmniej coś się dzieje.

PS. Miałeś być na imprezie o 19 Beznickowy o ile dobrze pamiętam ;-)

PS vol. 2. Bardzo dobry artykuł!

M. Night Shyamalana przypadki...

Ja tam uważam, że z filmami Shyamalana jest jak z meczami Polaków. Wszyscy wiedzą, że przegramy, ale i tak siadają przed telewizorami i wiernie kibicują, dając przy tym dużą oglądalność. Po prostu oczekują cudu. Fani wiedzą, że pierwsze filmy reżysera były dobre i łudzą się, że kolejne lub któryś z kolejnych znów będzie tak samo dobry, a może nawet lepszy. Dlatego właśnie jego filmy przyciągają wielu widzów, bo wyrobił sobie w ich oczach opinie jako reżyser świetnego "Szóstego zmysłu" itp. To że dużo zarobiły wcale nie znaczą, że są świetne, skoro połowa, albo większość walą się po głowie i żałują wydanych pieniędzy.

Zdjęcie z Luster

Może być ta fota :-)

Dobry rok (2006)

> wolfie o 2008-07-22 10:48:52 napisał:
>
> Oczywiscie że każdy widzi cos innego, ja widzę wtórny, do bólu
> przewidywalny, ze słaba kreacja Russella film.
> ale to ze film jest sredni to nie jest wina ani scenariusza, ani rezysera, ani
> nawet Crowa,
> ja obwiniam tylko i wyłącznie ciebie Trophy ;-)

A ja obwiniam Ciebie…
… za to, że Ty mnie obwiniasz! ;P

Może i jest przewidywalny, ale ma w sobie to coś, co mnie zaciekawiło.
Russell Crowe i Marion Cotillard znakomicie zagrali razem. On takiego bezczelnego ignoranta, ona podejrzliwą kobietę. Uwierzyłam im we wszystko.

Funny Games (2007)

> Beznickowy o 2008-07-22 10:50:07 napisał:
>
> Nie, dziękuję. O 19 imprezuję :)

Aha, no ja też bym wybrała imprezkę.

Funny Games (2007)

> Beznickowy o 2008-07-22 10:25:29 napisał:
>
> Trophy, a Ty znowu… :D Wcześniej "Projekt dziecko", teraz "Mamuśki" :D Nawet
> nie wiedziałem, że coś takiego jak "Mamuśki" istnieje. Musiałem sprawdzić,
> że to jakiś polski serial. Mnie zapewne by on nie zirytował, tylko zanudził
> na śmierć. Lubię być zirytowany…

Tak, dzisiaj na Polsacie będzie o 19 bodajże.
Możesz zobaczyć. ;-)

Funny Games (2007)

> Tomassh o 2008-07-22 10:40:52 napisał:
>
> Trophy nie oglądałem, ale tyle co widziałem wersja "U.S." jest to 100%
> wersją oryginału, więc za oryginał nie mam zamiaru się zabierac :P

Może i 100% ale jeśli chodzi o klimat, to moim zdaniem 0%…

Funny Games (2007)

Tomassh a oglądałeś oryginał?

PS. Mnie strasznie irytuje serial "Mamuśki". ;P

Dobry rok (2006)

> wolfie o 2008-07-22 09:59:35 napisał:
>
> Obejrzałem i jestem zawiedziony, jak dla mnie zwykły sredniak, z filmów o
> podobnej tematyce zdecydowanie lepszy jest chociazby Jerry Maguire.

To może lepiej zanim obejrzysz to nie napalaj się za bardzo, tylko nastaw się bardziej sceptycznie, żeby później nie było zawodu takiego.

"Jerry Maguire" też jest dobry. Dawno oglądałam, ale pamiętam, że mi się podobał.

Zresztą przecież każdy człowiek oglądając jakiś film, patrzy na niego inaczej.

Mroczny Rycerz królem kin

Artykuł bardzo dobry! Byłby jeszcze lepszy, jakby były o jedną linijkę oddzielone akapity.
Jak na pierwszy, to dobrze się spisałeś. Życzę miłej pracy! ;-)

Proszę czekać…