Wczoraj w tv był, skoro mówisz, że słaby to widocznie nie ma czego żałować ;)
Myślę, że rok temu był lepszy ;)
Trudno spamiętać te wszystkie odcinki powiem Ci ;D Ja nie wiem, ale życzę powodzenia w szukaniu.
mówisz – masz ;)
> marjetka o 2008-01-15 14:07:29 napisał:
>
> A kiedy nastąpi tak wyczekiwana przez Ciebie chwila? :)
Kiedy? Dopiero za dwa lata… ale jeszcze będzie półmetek, ale to co innego. ;D
Jak dla mnie to nie są za starzy i chętnie bym zobaczyła przynajmniej jeden specjalny odcinek ;D
Ajjj… ja już się swojej nie mogę doczekać. ;P
Żeby tak poloneza zatańczyć. ;D
"Death Proof" to cóż masz racje słaby film… przegadany strasznie i tylko po to żeby akcja pod koniec nabrała tempa. Za dużo gadaniny i tyle, ale samo wykonanie, muzyka i inne rarytasy są całkiem niezłe ;p
Well… nie mogę wymienić jednego tego najlepszego, ale jeśli chodzi o najgorszy, to zdecydowanie "Sadysta" :D
Ale jeśli miałabym wybrać kilka najlepszych to byłyby to "Planet Terror", "Simpsonowie", "Męska historia". Myślę, że jeszcze kilka bym wymieniła, ale jakoś trudno przypomnieć.
Jeśli chodzi o te najbardziej oczekujące to "Rozważni i romantyczni", po których nawet miło się zaskoczyłam ;d
"Woodcocka" widziałam i szczerze jakoś mnie nie urzekł… oglądałam go głównie ze względu na Williama Scotta. Ogólnie to wydawał mi się jakiś nudny, chociaż fabułą nie pogardzę ;d
> juskowiak o 2008-01-14 21:55:20 napisał:
>
> Znowu się narażę…ale taka cienkawa ta komedia była. Na pewno jednak lepsza
> od tej. Bez dwóch zdań.Jakifilm zrobił w ubiegłym roku na Tobie najwieksze
> wrażenie?
Ale masz na myśli ogólnie? Czy tylko o takie głupie komedie Ci chodzi? :D
Proszę czekać…