no pewnie tak:) choć nie wiem jaki jest dokładny podział obowiązków przy takim filmie, na ile "rządzi" reżyser ,tak samo na ile decydują o różnych rzeczach producenci…
Hmmmm może zmienić scenariusz?? Peter Jackson np. umieszcza w hobbicie postacie których nie było w książce , widocznie sądzi że będzie ciekawiej, tak samo można zmieniać różne elementy w każdym filmie na podstawie ksiązki ,aby był atra1kcyjniejszy… Czyli twoim zdaniem ,jeśli któraś z częsci jakiejś serii książek jest nudna ,film skazany jest na porażkę?
Osobiście mało obchodzi mnie co było w książce , oceniam film których widziałem i który mi się nie podobał…
początek to jak "Disturbia", czyli jak dla mnie obiecujący, ale potem tylko gorzej…
trochę jak kino klasy B…
nie może być dwóch i pół bez Sheena! przeciez to esencja serialu…. ehhh no dla mnie tragedia ,myślałem że się jednak jakoś dogadają;/