"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux

LaBeouf krytykuje Indianę Jonesa 0

Podczas odbywającego się Festiwalu Filmowego w Cannes aktor Shia LaBeouf przebywa by promować tam swój film pt. Wall Street: Pieniądz nie śpi. Młody aktor udzielił wczoraj wywiadu, w którym przeprosił wszystkich za niezbyt dobrą realizację filmu Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki.

Shia LaBeouf w filmie Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)

Młody aktor na spotkaniu z dziennikarzami stwierdził, iż chciałby przeprosić wszystkich fanów Indiany Jonesa za to jak wyglądała czwarta produkcja tego jednego z najbardziej znanych serii filmów przygodowych. LaBeouf powiedział, iż mógłby winić za wszystko reżysera czy scenarzysty jednak najlepiej zacząć od siebie. Powiedział przy tym, iż dobry aktor to taki, który sprawi, iż wizja scenarzysty zostanie świetnie ukazana.

Zaraz po tych słowach powiedział, iż kocha Stevena Spielberga, jest dla niego geniuszem, który ukształtował go jako aktora. Shia LaBeouf dalej chwalił wielkiego reżysera, że to jeden z niewielu amerykańskich artystów, którzy potrafią długo rozmawiać z aktorem o wizji filmu o tym, co powinno się poprawić a co jest dobrą stroną każdego z członków ekipy. Na koniec jeszcze bronił Spielberga mówiąc, iż nawet geniusz może mieć gorsze chwile.

Owszem Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki to nie jest genialny film, ale czy waszym zdaniem spowiadanie się teraz z tego, że może nie do końca wyszedł im film to dobry pomysł? A może Shia poczuł się zbyt pewnie?

Źrodło: www.slashfilm.com

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 6

Avatar square 200x200
Adam Siennica 2010-05-17

Komentarz Ci 3 razy wkleiło :P

Karol Komański 2010-05-17

Niedługo będzie przepraszał, że na filmach rodzinnych z najbliższymi kiepsko wypadał.

Adam Siennica 2010-05-17

No ja nie wiem, czy krytykowanie filmów, w których się grało ma jakikolwiek wpływ na najnowszą produkcję aktora i czy panowie reżyserzy się nie obrażą. A nawet jeśli oni się nie obrażą, obrazić się mogą panowie producenci dający kasę i mogą powiedzieć, temu panu dziękujemy. W moim odczuciu to trochę zbyt śmiałe z jego strony. Nie ma jeszcze ugruntowanej pozycji super gwiazdy, by mógł mówić co mu się podoba i może mu to zaszkodzić.

Michał 2010-05-17

Mi osobiście Indiana Jones 4 się podobała chociaż faktycznie niekiedy scenariusz mógłby zostać poprawiony (scena z lodówką i przeżyciem wybuchu nuklearnego czy scena jak z tarzana, czyli latanie na linach). Ale ogólnie film bardzo udany.
Niby się nie obrażą, ale kto wie czy nie wpłynie to na dalsze jego propozycje. Bo niektórzy reżyserzy mogą się bać go obsadzać myśląc, że może za jakiś czas będzie ich krytykował.

Quagmire 2010-05-17

Robi to aby promować Wall Street, ani Spielberg ani Bay się nie obrażą, bo znają reguły tej gry.

Proszę czekać…