Jak poznałem waszą matkę 2005-2014

How I Met Your Mother

Jest rok 2030, Ted sadza dwójkę swoich nastoletnich dzieci na kanapie i zaczyna opowiadać im tytułową historię. Opowieść rozpoczyna się gdy najlepszy przyjaciel Teda oświadcza się swojej dziewczynie, co wywołuje w Tedzie refleksję, że dla niego również nadszedł czas się ustatkować. Co zaskakujące - znajduje tę właściwą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Odcinki zobacz wszystkie 208 odcinki

Zdjęcia Zobacz wszystkie 116 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Josh Radnor
jako Ted Mosby
Jason Segel
jako Marshall Eriksen
Cobie Smulders
jako Robin Scherbatsky
Neil Patrick Harris
jako Barney Stinson
Alyson Hannigan
jako Lily Aldrin
Bob Saget
jako Narrator
Lyndsy Fonseca
jako Córka
David Henrie
jako Syn
Ashley Williams
jako Victoria
Joe Nieves
jako Carl
Michael Trucco
jako Nick Petteruti
Marshall Manesh
jako Ranjit

Fabuła

Jest rok 2030, Ted sadza dwójkę swoich nastoletnich dzieci na kanapie i zaczyna opowiadać im tytułową historię. Opowieść rozpoczyna się gdy najlepszy przyjaciel Teda oświadcza się swojej dziewczynie, co wywołuje w Tedzie refleksję, że dla niego również nadszedł czas się ustatkować. Co zaskakujące - znajduje tę właściwą dziewczynę dość szybko. Jest nią dziennikarka Robin. Ted zaprasza ją na randkę, na której wszystko idzie dobrze aż do czasu, gdy Ted niechcący wyznaje dziewczynie miłość, wprawiając ją tym samym w zakłopotanie i przekreślając swoje szanse na usidlenie Robin. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Romans
Słowa kluczowe
zemsta, przyjaciel, sztuka, pogrzeb zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-09-19 (świat), 2010-11-16 (dvd)
Wytwórnia
20th Century Fox Television
Bays Thomas Productions
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
H.I.M.Y.M (USA) (tytuł skrócony)
Czas trwania
odc.: 25 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 13 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Alexis Denisof grający Sandy'ego Riversa jest mężem Alyson Hannigan. zobacz więcej

Wpadka

W odcinku "Sweet Taste of Liberty", po rozmowie z Marshall'em, Lily zdejmuje pierścionek zaręczynowy. Jednak w następnej scenie, kiedy pije martini, pierścionek nadal jest na jej palcu. zobacz więcej

Komentarze 50

Avatar square 200x200

Quagmire 2014-04-01 5

I jak wrażenia po finale? – Jak dla mnie to całkowite podważenie tego o czym było 7 sezonów które obejrzałem, środkowy palec dla tego wszystkiego co chciał przekazać serial, a scenariusz nawet tego nie ukrywa. Na początku zastanawiałem się czy to nie aby przypadkowa wymowa tego finału, ale dzieci rozwiewają wątpliwości.

SPOILERY
Takich tam parę myśli:
-9 sezonów wprowadzania, anonsowania postaci która miała uzupełniać najważniejsze, krzepiące przesłanie serialu o wartościach takich jak prawdziwa miłość i prawdziwa przyjaźń zostaje przekreślone w kilkanaście sekund. Zarówno reakcja dzieciaków, jak i potraktowanie po macoszemu wątku śmierci "matki" pokazuje, że tak naprawdę był to serial o dziwacznym, ciągnącym się 25 lat związku Teda i Robin. Czy tak twórcy postrzegają romantyzm?

- Sam nie wiem co o tym myśleć, niby rozsądek podpowiada, że 6 lat żałoby to bardzo dużo, ale kompletnie nie czuć tej WAŻNEJ kwestii. Wyszło coś w stylu "miejmy to już za sobą i niech leci do Robin. Zgłoście się po premię za to, że jednak udało wam się do tego doprowadzić. O 19 macie spotkanie z Gretą Gerwig"

- Fascynujące jak nieudolność scenarzystów zamordowała ostatnią scenę z powodów o których wspomniałem, to mogła być jedna z najbardziej romantycznych scen w historii telewizji. W końcu wraca do siebie po 20 latach para z bagażem nieudanego małżeństwa, śmierci współmałżonka, samotnego wychowywania dzieci, rozpadu paczki przyjaciół, bezpłodności itd. Do tego wraca motywem ze swojej pierwszej randki sprzed 25 lat, każdy widz powinien płakać jak bóbr. Ale nie każdy płacze w sytuacji gdy przez 9 lat wmawiano mu, że warto czekać na tego jedynego który czai się tuż za rogiem. Okazało się, że nie ma tego jedynego, są dwie. Albo jedyną jest Robin? Wtedy postacie Barneya i Tracy wychodzą na tragiczne figury skrzywdzone przez naszych kochanych bohaterów.

- Właściwie największym problemem jest upchanie w ciągu 30 sekund śmierci matki (serio, pies Brian z Family Guya miał bardziej obchodzącą widza śmierć w jednym z odcinków, potem odwołaną) i reakcji dzieciaków. Niesamowite, ile udaje się wycisnąć z roli "matki" pierwszej żonie Wilka z Wall Street, w sytuacji gdy jej postać wychodzi na wręcz epizodyczną, być może nawet będącą bagażem dla zmęczonych scenarzystów. Widziałem z nią 1 odcinek, a wzbudziła więcej mojej sympatii niż Robin przez 150 epizodów. To może być naprawdę duży talent.

- Ktoś mega celnie napisał na Facebooku: How I Still Want To Bang Your Aunt. I to chyba drażni najbardziej, to nigdy nie był serial o dążeniu do poznania matki, to nie było nawet klasycznym McGuffinem, tylko zwykłą zapchajdziurą, zasłoną dymną. To był serial o tym jak dwójka przeznaczonych sobie ludzi była zbyt niedojrzała i musiała poczekać 25 lat. Opowieść służyła tylko temu aby Ted mógł się usprawiedliwić w oczach dzieci, chociaż wygląda na to, że wcale nie musiał. Być może zamierzenia były inne, ale nieudolność finału sprawia, że wyszło tak a nie inaczej.

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Quagmire 2014-09-07 5

No i jest, alternatywne zakończenie serialu opublikowane na zbiorczym wydaniu DVD. Fox krąży po sieci i eliminuje kolejne wstawki, więc w każdej chwili może zniknąć. Tak powinien skończyć się ten serial, chociaż w samym finałowym odcinku jest jeszcze mnóstwo rzeczy do naprawienia. Nadal nie potrafię zrozumieć jak można napisać finał serialu w 2007 roku i nie uwzględnić potem zmian które zaszły w bohaterach przez 7 kolejnych lat. Powinni przed tym przestrzegać w szkołach scenarzystów.
http://www.youtube.com/watch?v=Er3UbQwHr-c

jacks Quagmire 2014-09-07 10

Bije na głowę oryginał. Końcowy dialog jest chyba jednym z najlepszych momentów tego serialu (pomijając niektóre gagi Harrisa w trakcie pierwszych 5 sezonów). Fox, bolało zrobić to od razu?

Beznickowy Quagmire 2014-09-08

Ja nie dobrnąłem przez pierwsze odcinki tego czegoś. Polecam za to "You’re the Worst" – humor na znacznie wyższym poziomie, a bohaterami nie jest banda idiotów :D

Quagmire Quagmire 2014-09-08 5

W moim otoczeniu oglądali to wszyscy niczym kiedyś Prison Breaka, w końcu i ja się wciągnąłem dzięki mojej sympatii do Jasona Segela wyniesionej z filmów Apatowa. Z perspektywy czasu było w tym serialu więcej zła niż dobra :)

Beznickowy Quagmire 2014-09-08

Weź się za "You’re the Worst". Myślę, że wstrzeli się w Twoje poczucie humoru. A czasu nie stracisz, bo krótki sezon – 10 odcinków.

Quagmire Quagmire 2014-09-08 5

Jak mnie najdzie ochota na serial komediowy to jest na czele listy :)

jacks Quagmire 2014-09-08 10

Też polecam. Trafiony humor z brytyjskim akcentem. Inna bajka niż HIMYM.

FatShopen 2013-01-24 7

Ciekawostka – W odcinku 4×17 koło 12 minuty jest ewidentna zżyna z Ludzi Honoru ( Alyson Hannigan fajnie Nicholsona udaje). Zauważyłem to bo to jeden z moich ulubionych filmów, który znam na pamięć. Zauważyliście jeszcze gdzieś takie wstawki?

Darth_Artur 2012-10-03 10

8 sezon – Czy mi się wydaje, czy póki co jest beznadziejnie?
Poziom serialu w pierwszych dwóch odcinkach, a zwłaszcza w drugim spadł na łeb na szyje.
Nie śmieszne, durne, bez pomysłu.

Zobacz wszystkie 12 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Quagmire Darth_Artur 2012-10-03 5

Jeśli dopiero teraz to zauważyłeś to aż boję się zabierać za drugi odcinek.

Darth_Artur Darth_Artur 2012-10-03 10

No jak ja się wciągnę w serial, zwłaszcza w sitcom, to naprawdę ciężko coś zrobić żeby mi się przestał podobać.

No ale jednak się da…

Quagmire Darth_Artur 2012-10-03 5

Matko jedyna, miałeś rację! To było gorsze nawet niż Burning Beekeper który do tej pory uważałem za najgorszy odcinek tego serialu. Suchar na sucharze, aktorzy modlący się o zakończenie ich kontraktów, do tego po prostu obrażające inteligencję i wrażliwość widza zakończenie ważnego wątku. Serial sięgnął dna w momencie dowcipu o wychodzeniu z mody który ma brodę dłuższą niż całe ZZ Top. Zasłużone 1/10 dla 8×02.

Darth_Artur Darth_Artur 2012-10-03 10

Jeśli tak dalej pójdzie to chyba zacznę tylko oczytać co się działo w odcinkach i obejrzę z ciekawości odcinak jak w końcu pozna matkę;/

No ale może jeszcze się polepszy, bo ten odcinek naprawdę mega odstawał od reszty, to wyglądało jak parodia jakaś. Więc może to tylko wypadek przy pracy i wrócą do średniego poziomu z poprzedniego sezonu. Bo to, że będzie fajnie jak w pierwszych, gdzie był porównywalny z przyjaciółmi, już nie wierze.

Quagmire Darth_Artur 2012-10-04 5

SPOILER

Najbardziej uderzyło mnie to, że na sam początek "Jesieni Rozstań" szybko zakończono żywot pary która najbardziej obchodziła widzów. Pozostał kompletnie nieinteresujący związek Robin i mięśniaka który wyskoczył z kapelusza oraz Teda z Victorią którego finał jest wiadomy dla każdego.

Darth_Artur Darth_Artur 2012-10-12 10

SPOILERY
Ten mięśniak od Robin był już wcześniej, sezon 6 odcinek 21.

Trzeci odcinek nie był już tak durny, ale szału nie robił i w ogóle wszystko już się gdzieś widziało. Np motyw że pary się kłócą o to, która jest "gorętsza" był w przyjaciołach (s5e17), albo motyw z szukaniem niani też podobny do tego z friendsów (s9e6). Ogólnie nuda.

Trophy Darth_Artur 2012-10-13 10

… albo Barney idący do łóżka z babką, już nie mają co wymyślić.

Pierwszy odcinek nawet ok, ale drugi i trzeci gorsze.

Trophy Darth_Artur 2012-10-17 10

Ale słaby 4 odcinek. Żarty po prostu dno.

Darth_Artur Darth_Artur 2012-10-17 10

Myśl, która mi towarzyszyła podczas oglądania tego odcinka wyglądała mniej więcej tak – "yyy.. ale serio?". Czuje się momentami jakbym oglądał parodie serialu.
Co prawda końcówka odcinka trochę go uratowała, ale to dużo nie zmienia.
Już nawet nie ma się ochoty dyskutować o tym co się dzieje w serialu jak to się robiło na początku – kto z kim, dlaczego itp. bo wszystko jest maksymalnie spłycone.

Quagmire Darth_Artur 2012-10-17 5

8×04 miał być dla mnie odcinkiem decydującym i był. Oficjalnie kończę swoją przygodę z tym serialem. Kiedyś utarło się "zawołaj mnie jak Adam będzie skakał" a ja sparafrazuję "zawołajcie mnie jak pozna matkę".

Beznickowy Darth_Artur 2012-10-17

Kurczę tak narzekacie, to aż się boję pomyśleć, co by ze mną było. Ja ten serial darowałem sobie po dwóch odcinkach pierwszego sezonu.

Trophy Darth_Artur 2012-11-13 10

Każdy odcinek opiera się na coraz bardziej żałosnych żartach. Przez większość czasu nie mają one wcale sensu i robią z głównych bohaterów idiotów, jakimi nigdy wcześniej nie byli. Do 7 sezonu jeszcze się dobrze oglądało, ale 8 to totalna porażka.

Quagmire 2012-05-19 5

7 sezon – Bezcelowy, słaby sezon serialu który już rękami i nogami domaga się zakończenia. Quinn i Nora dobitnie pokazały, że niezmienny szkielet opowieści nie zakładał aż tylu sezonów a twórcy ratują się jedynie zapychaczami. Oczywiście wiadomo, że "matka" to tylko pretekst ale serial utracił to co najważniejsze- zwyczajny facet który wyrośnie na Boba Sageta opowiada o swojej młodości, o najpiękniejszych latach swojego życia kręcących się wokół pierwszych zawodowych sukcesów, ulubionego baru i ukochanych przyjaciół.

Nostalgii tutaj coraz mniej, coraz więcej familiadowych dowcipów (Burning Beekeeper!) i telenoweli (która to już panna młoda uciekła sprzed ołtarza?). Gdyby nie moja sympatia do tego serialu i Jasona Segela już dawno przyznałbym prywatnego cancela. Od 5 sezonu robi się coraz bardziej drętwo i coraz bardziej wydumanie a nic nie wskazuje na to, żeby 8 sezon miał odwrócić tendencję spadkową. Szkoda.

Zobacz wszystkie 11 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trophy Quagmire 2012-05-19 10

Serial jeszcze ujdzie, ale jak nie zakończą na 8 sezonie to nie dobrze. Tedowi został jeszcze z rok, aby poznać matkę. Podobno w 8 sezonie ma być ujawnione kto nią będzie.

Quagmire Quagmire 2012-05-19 5

Kontrakty aktorów kończą się po 8 sezonie, mam nadzieję, że nie usłyszymy o ich przedłużeniu.

Trophy Quagmire 2012-05-19 10

Ja coś słyszałam :) że planują zrobić 10 sezonów, ale miejmy nadzieję, że to tylko plota.

Quagmire Quagmire 2012-05-19 5

Radnor chlapnął coś takiego podczas pobytu w Polsce, co dziwne chyba nie podchwyciły tego zagraniczne serwisy.

Penny_Lane Quagmire 2012-08-11 10

Nie lubię takich komentarzy. "Jaki to serial zły", ale oglądasz, chociaż obniżył loty. "Mam nadzieję, że nie będzie więcej sezonów", kolejny raz, nikt Ciebie kajdankami nie przukuje do kaloryfera, abyś oglądał.
Rozumiem, że są opinie i opinie, ale nie lubię takiego pseudo-filmoznawstwa. "Napiszę coś źle o serialu, którym się zachwycają, będę fajny", tak to nie działa.

Quagmire Quagmire 2012-08-11 5

Nie czuję się fajniejszy a masy zachwytów jakoś nie widać. A ja nie lubię podejścia "prawdziwy fan nigdy nie narzeka" bo wtedy mamy do czynienia nie z fanem a z fanatykiem. Tak samo jak nie lubię podejścia "nie wypada pisać źle o czymś czym wszyscy się zachwycają", wypada a czasami nawet trzeba.

Penny_Lane Quagmire 2012-08-11 10

Tak, tylko, że Twój komentarz był schematyczny. Jest takich wiele i nic nowego czy konstruktywnego nie znalazłeś.

alter_ego Quagmire 2012-08-11

Quagmire jest jednym z nielicznych użytkowników fdb, którzy piszą rzeczowe i konstruktywne komentarze i czepianie się jego uważam za całkiem nie na miejscu.

Co do samego serialu to obejrzałem tylko parę odcinków pierwszej serii i zupełnie nie rozumiem fenomenu tej słabiutkiej produkcji, serial przypominał mi bardziej słaby obyczaj niz serial komediowy.
Jedyne plusy jakie dostrzegłem: to uroda Cobie Smulders no i postać Neila Patricka Harrisa, która jakos się wybija ponad inne postacie tego serialu, co akurat nie jest takie trudne, skoro wszyscy graj strasznie mało wyraziste postacie.
No ale obejrzałem tylko parę odcinków, więc może później serial się jakoś rozkręca, może kiedyś dam mu jeszcze szanse.

Penny_Lane Quagmire 2012-08-11 10

alter_ego, nie czepiam się tylko odpowiedziałam na jego post. Nie za bardzo rozumiem tę politykę, jak ktoś pisze "rzeczowe i konstruktywne komentarze" to nie mogę się z nim nie zgodzić?

alter_ego Quagmire 2012-08-11

Penny jak najbardziej możesz się z kimś nie zgadzać i o tym pisać, ale co innego wymiana argumentów a co innego wbijanie komuś szpili za to że ma nadzieję że serial, który lubi zdoła się podnieść z marazmu.

Penny_Lane Quagmire 2012-08-11 10

Nie wbiłam nikomu szpili, bo to nie było moim zamiarem. Żebym przytaknęła, to by było ok, chociaż nie byłoby żadnej wymiany zdań.

Quagmire 2011-05-18 5

6 sezon – Spodziewana niespodzianka czyli pełne spoilerów uwagi na temat zakończonego właśnie 6 sezonu

Niby zaskakujące zakończenie pokazuje, że twórcy traktują jednak fanów jako lekko niedomyślnych, już od pierwszego odcinka wiadomo było, że nie jest to ślub "Piąchy". Dlaczego Marshall miałby być drużbą na ślubie niezbyt lubianego i średnio znanego kolegi Teda z liceum? Teoria o tym, że to ślub Barneya pojawiła się już na samym początku, pytaniem było kto jest panną młodą jednak niestety twórcy na nie nie odpowiedzieli chcąc jeszcze ciągnąć ten wątek przez prawdopodobnie kolejne 2 sezony, mimo to jest pewna podpowiedź…

Prawdopodobnie Lily jest druhną sądząc po jej stroju, a z dwójki Robin-Nora bardziej prawdopodobne jest to, że to ta pierwsza poprosi ją o tą zaszczytną funkcję. Lily ma normalną figurę, więc przy zachowaniu chronologii i jej ciąży raczej nie należy oczekiwać ślubu na końcu 7 sezonu.

Dlatego też bardziej prawdopodobne jest to, że zakończy on 8 sezon który wraz ze spadającą oglądalnością i kończącymi się kontraktami aktorów będzie chyba ostatnim. Zwłaszcza, że wiadomo już, że Ted pozna "matkę" na weselu Barneya, a logiczna teoria głosi, że będzie to przyrodnia siostra Barneya, która jak wspomniano jest studentką więc pasuje do tego co już o niej wiemy, a określenie "wujek Barney i ciocia Robin" jest bardziej dosłowne niż zawsze wszystkim się wydawało… Zapowiada się więc na to, że finałem serialu będzie ślub Barneya i Robin na którym Ted pozna przyszłą żonę, co będzie logicznym i spójnym zakończeniem całej opowieści (aż zajrzę tu za 2 lata aby sprawdzić czy miałem rację).

Sam 6 sezon był okropnie nierówny i niestety w wielu momentach przypominał pobudzanie defibrylatorem zmęczonego staruszka. Widać było chęć poprawy po jeszcze słabszym 5 sezonie ale to jednak zbyt mało, do tego zwiększono liczbę wątków dramatycznych które jednak poziomem nie dorastały do pięt mieszance jaką serwowały pierwsze 3 sezony "Scrubs". Do tego kompletnie zmarnowano potencjał Kyle’a Maclachlana i Johna Lithgowa. Chyba już czas powoli zmierzać do końca nim oglądanie z sympatii przerodzi się w oglądanie z sentymentu i litości.

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trophy Quagmire 2011-05-19 10

Dobra dedukcja.

Sezon 6 był rzeczywiście średni. Zdecydowanie najlepszym odcinkiem był "Blitzgiving", a najgorszym ten z pogrzebem ojca Marshalla. Dramatyczne wątki bardzo źle wychodzą twórcom.

Trophy Quagmire 2011-09-03 10

Już w tym miesiącu zaczyna się nowy sezon. Ciekawe jak będzie prezentował się 7×01.

Quagmire Quagmire 2011-09-03 5

Już wiadomo, że mimo wszystko pokażą w nim wesele "Piąchy", na którym co jest raczej bezsensowne zjawia się cały "gang".

Redox Quagmire 2011-09-03 7

Na imdb ponad 200 osób zgodnie twierdzi, że nowy odcinek to arcydzieło :)

http://www.imdb.com/title/tt1982341/

Trophy Quagmire 2011-09-04 10

To dobrze wróży.

PS. Kilka osób się wyłamało, tak to by była równa 10, a mamy 9.9. :)

Quagmire Quagmire 2012-05-15 5

Ha ha a teraz przeczytajcie to po finale 7 sezonu :)

Trophy Quagmire 2012-05-15 10

Ciekawe co będzie z Quinn w takim wypadku. A może rzeczywiście uciekli wtedy.

Dobre imię wybrali dla dziecka – Marvin Waitforit Ericksen ;)

Współtworzą