Dla mnie – tylko ta czesc była dobra…2 i 3 to jak dla mnie tandeta
muzyka rzeczywscie była bardzo dobra, ale rowniez film był swietny. Mnie sie osobiscie bardzo podobał
Słaby – jest kilka dobrych tekstow ale to na tyle…nic własciwie ciekawego tam nie ma, taka głupkowata komedyjka
**przy tym tempie weryfikacji obsad zdąży mi broda wyrosnąć zanim będę mogła zostać werem :(((
Tak wynika z Tweojego postu. To, że film nie jest pokazywany w innych krajach to żadne tłumaczenie, bo kiedyś może być :-)
Ale tak czy siak dzięki za wyjaśnienie.
Dokładnie. Powinni być dodawani wszyscy, tylko powinno być jeszcze takie coś, że w nawiasie z boku napisane jest co ktoś skomponował jeśli to był jeden utwór.
A także powinno się wymieniac utwory wykorzystane w filmie (jak na IMDB), np. Bacha, Chopina itp., tylko oczywiście w oddzielnej "rubryczce" że to tak nazwę ;0
Zieeeeew…. – No zapowiadało się nieźle, japończycy wmieszani w kręcenie filmu i wogóle. A co wyszło?
Fani gry bedą zadowoleni. A Ci, co gry nie uświadczylli?
Będą raczej znudzeni. Jedyne plusy tego filmu to muzyka, praca kamery i fajne efekty specjalne (chociaż nie z najwyższej półki). Na plus można zaliczyć także ciekawe zakończenie.
Reszta to nudny film z wolną akcją. Przez cały czas nie wiadmo o co chodzi, niby coś tam krok po kroku sie dowiadujemy, a tu na koniec bum! – i w amerykańskim stylu wszystko zostaje wyjaśnione prosto i łopatologicznie w ciągu kilkudziesięciu sekund. Ani jednego momentu, gdzie można się wystraszyć, czy choć mieć chęć zamknąć oczy, żeby nie widzieć, co sie stanie. Nie ma budowania napięcia, żeby wyczekiwać bez tchnienia na nadciągający nieuchronnie element zaskoczenia. O tym, że jest to horror przypominają nam pojawiające się co jakiś czas potwory (całkiem ładnie zrobione), które jednak nie zawsze straszą, a bywało że w kinie raczej słychać było śmiechy.
Dodatkowo sporo nieskładności i wpadek – bohaterka wyjmuje telefon ze schowka, wybiera numer i przykłada komórke do ucha i już ma telefon ładnie zawieszony na szyi na smyczy, raz ten telefon ma, raz nie ma, a to w ciemności zostawia latarke (niby z doznanego szoku), a sekunde później już grzebie odważnie ręką w głowie potwora, który ją wystraszył (zresztą nie wiadomo dlaczego tam grzebie, skąd wie, że ma tam grzebać etc). A to jak klasyczna blondynka gubi jedyną broń – nóż (salwa śmiechu w kinie).
Wychodząc z kina przysłuchiwałem się opiniom ludzi jak i gadałem z moimi kumplami – fani gry byli zadowoleni, ładne wszystko zrobione, ale też nie tak do końca – jakieś 7-8/10. Dla kogoś, kto nie miał przyjemności poznawać losów Silent Hill – 2/10. I dwie opinie jakie zasłyszałem zacytuje:
"Dobrze, że miałem dwa piwa, bo bym usnął z braku zajęcia"
“Ostatni odcinek "Klanu" był bardziej emocjonujący".
Dziekuje za odpowiedź – a czy tak wogóle to warto brać się za zakup tego sprzetu ???? Masz jakieś doswiadczenie z nim?
ulubiny to Michael (przystojniak :D) ale tez lubie Sucre i Abruzzi :)
Proszę czekać…