Matthew McConaughey zaimprowizował scenę, w której jego bohater bije się w pierś w rytm, który wydaje. W rzeczywistości duża część dialogów była improwizowana.
Film jest dedykowany słynnemu włoskiemu graczowi rugby i dziennikarzowi Giuseppe D'Avanzo, znajomemu reżysera Paolo Sorrentiniego, który zmarł w trakcie produkcji filmu.