Cały film został nakręcony według scenariusza
Vijaya Tendulkara, ale odnośnie sceny finałowej
Govind Nihalani miał inną wizję niż pisarz. Reżyser nie chciał jednak zasmucić artysty, dlatego nakręcił dwa zakończenia, zgodnie ze scenariuszem i zgodnie z własną wizją. Obie wersje przedstawił Vijayowi, który zgodził się na finał wymyślony przez reżysera.