W pierwszych dwóch tygodniach kręcenia zdjęć doszło do serii dziwacznych zdarzeń. Zginął laptop, kilkukrotnie wysiadało zasilanie, charakteryzatorka złamała kostkę w trakcie malowania
Maxine Peake (która grała postać Myry Hindley), a
Sean Harris rozciął rękę o tłuczone szkło. Gazeta „The Sun” opisała te zdarzenia w artykule „Hindley Spooks ITV Crew”, sugerując, iż duch Myry Hindley nawiedzał plan filmowy.