Duńska premiera została opóźniona po incydencie w Norwegii, w dniu 13 października 2021 r., w którym obywatel Danii zastrzelił kilka osób strzałami po kłótni w sklepie spożywczym. Film opowiada o Duńczyku mieszkającym w Norwegii, a plakat przedstawiał go stojącego w sklepie spożywczym z łukiem i strzałami na plecach.
Niemieckiemu ministrowi propagandy Josephowi Goebbelsowi nie spodobał się film Triumf woli i nawet go skrytykował. Był wściekły, że Leni Riefenstahl, która nie była nawet członkinią nazistowskiej partii otrzymała od Adolfa Hitlera zadanie nakręcenia dokumentu. Dodatkowo film ten przeczył wszystkiemu co uznawał za odpowiednią propagandę. Wierzył, że propaganda działa najlepiej kiedy nie jest bezpośrednia. Jak sam mówił, sekretem propagandy jest, by ta przeniknęła do osoby, która nawet się tego nie spodziewa. Oraz, że propaganda ma oczywiście swój cel, ale trzeba do niego dążyć z mądrością i pewną wirtuozerią, tak by osoba na której chcemy uprawiać propagandę niczego się nawet nie domyślała.