Rok temu się pobrali. A dzisiaj muszą ratować swoją miłość. Mają nadzieję, że pobyt na Haiti rozwiąże ten problem. Alan (Claude Brasseur) starszy od niej o kilkadziesiąt lat, ciągle pije. W przerwach pisze książkę, będącą zapisem ich wspólnego życia. Lola (Sophie Marceau) z nudów zawiera kilka łóżkowych znajomości. Pewnego dnia zdarzy się coś co połączy ich silniej niż sto miłosnych przyrzeczeń. Aby tak się stało muszą stanąć po tej samej stronie. Kristo
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
SPOJLER → Marceau i partnerujący jej Brasseur wcześniej zagrali ojca i córkę w "Prywatkach", przez co dziwnie mi się na nich patrzyło jako na małżeństwo starszego wypalonego faceta i młodej kobiety. Fabuła taka sobie. Do momentu zabójstwa snuli się wszyscy na ekranie bez ładu i składu. Znudzona mężem żona, mąż alkoholik, który w obronie własnej kogoś zabija. Ona robi wszystko, żeby ratować jego i ich małżeństwo. I finał sugerujący, że wystarczyła szczera rozmowa małżonków, żeby wszystko się ułożyło. Nie przemawia to do mnie. Muzyka przez ten saksofon trochę w klimacie "Betty Blue".