Film zasługuje na większą popularność, szkoda że dzisiaj popadł niemal w zapomnienie. Dla mnie – mała perełka.
Nie jest to typowy przedstawiciel swojego gatunku – lekkiej komedii do pośmiania się i zapomnienia. Właściwie jest to średnia komedia – niektóre teksty są niezłe, ale zabrakło kultowych scen i pozytywnych postaci (poza tą odegraną przez Nancy Travis). Z głównym bohaterem również ciężko sympatyzować, więc komu kibicujemy? Ja kibicowałem (i współczułem) staruszkowi.
Film, mimo że jest nacechowany negatywnie niesie pozytywny przekaz. Myśl przewodnia – "przesuwanie granic" została dość wiarygodnie ukazana, motywacja protagonisty jest zrozumiała, choć jego intencje niejasne.
Swoją drogą angielski tytuł lepszy – nie precyzuje o kogo chodzi.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Super film z rewelacyjną grą Douglasa… a ta bombowa końcówka…!