O kobiecie, co malała 1981

The Incredible Shrinking Woman

Poddana działaniu unikalnej mieszance substancji chemicznych, Pat Kramer zaczyna się kurczyć. Wywołuje to podziw naukowców i życzliwe współczucie niemal wszystkich Amerykanów. Pojawiają się też ludzie, którzy widzą w tym fakcie okazję do zapanowania nad całym światem. Planują więc porwanie Pat i przeprowadzenie eksperymentów,… zobacz więcej

Reżyseria

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Poddana działaniu unikalnej mieszance substancji chemicznych, Pat Kramer zaczyna się kurczyć. Wywołuje to podziw naukowców i życzliwe współczucie niemal wszystkich Amerykanów. Pojawiają się też ludzie, którzy widzą w tym fakcie okazję do zapanowania nad całym światem. Planują więc porwanie Pat i przeprowadzenie eksperymentów, by uzyskać środek, który pozwoli im zmniejszyć każdego, kogo zechcą. Manna

Gatunek
Sci-Fi, Komedia, Fantasy

Szczegóły

Premiera
1981-01-30 (świat)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Mama się zmniejsza! (Polska) (tytuł TV)
Czas trwania
88 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 1

Khaosth 2018-06-12 4

A ona malała i malała, a mnie szlag trafiał…
Nie wiedziałem czego się po niej spodziewać – moje skojarzenia krążyły wokół filmów o rodzinie Szalińskich. Spodziewałem się, że humor wynikający z takiej sytuacji nie musi być najlepszy, ale nie spodziewałem się, że będzie go tak niewiele.

Nie ma co się sugerować osobą reżysera, którego zresztą zaszufladkować nie potrafię. Z jednej strony stoi on za tak wciągającymi pozycjami jak "Upadek", czy "Telefon". Z drugiej zaś strony jest on też autorem kinowej, wystawnej wersji "Upiora w operze" oraz najbardziej punkowej wersji przygód Batmana – "Batman Forever". "Mama się zmniejsza" nie pasuje mi do żadnej z tych pozycji.

Co zatem otrzymujemy? Piosenkę "Galactic glue", parę irytujących postaci, wzajemne pocieszania się i obawy o przyszłość mamy, przyjaźń z gorylem, szatański plan pewnego doktorka oraz nieznośnie często powtarzane imię służącej Concepcion, którego już nie mogłem znieść. Jest to taka typowa telewizyjna produkcja o której właściwie niewiele da się powiedzieć – ona sobie istnieje, ale nie bardzo się sprawdza jako komedia, ani jako SF, ani jako satyra.

Ze swojej strony odradzam – już chyba lepiej obejrzeć "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki", o "Edwardzie Nożycorękim" nawet nie wspominając.

Współtworzą