Jak zostać królem 7.5

Film opowiada historię człowieka, który został królem George'm VI (Colin Firth), ojcem późniejszej królowej Elżbiety II, oraz jego żony (Helena Bonham Carter). Po abdykacji swojego brata, George niechętnie obejmuje tron. Dręczony przez straszliwe jąkanie się i opinię niepasującego na króla, George zgłasza się o pomoc do niekonwencjonalnego terapeuty mowy - Lionel'a Logue (Geoffrey Rush). Poprzez serię nieprzewidywalnych technik i jako wynik rozwijającej się przyjaźni pomiędzy pacjentem i terapeutą, nowy król w końcu odnajduje głos i śmiało prowadzi swój kraj przez wojnę.

Zgłoś naruszenie Zwiastun #1 PL

Komentarze 17

mrking 2012-08-20

Chcesz obejrzeć Jak zostać Królem – legalnie bez reklam ? – Kupiłem nowy numer miesięcznika Komputer Świat 9/2012 i stamtąd obejrzałem w strefie VOD legalnie pełnometrażowy film "Jak zostać królem" – polecam bo w cenie gazety dostajemy sporo bonusów.

jacks 2011-10-09 6

6/10 – ale że Oscar? – Film jest ciekawy – bez dwóch zdań. Zdecydowanie wyróżniają się kreacje Firtha i Rusha co czyni seans całkiem przyzwoitym, ale moim zdaniem to trochę mało na Oscara za najlepszy film. Szanujący kinomaniak powinien ten obraz zobaczyć, ale nie jest to pozycja obowiązkowa dla kogoś kto szuka wyłącznie relaksu przed telewizorem…

Redox jacks 2011-10-23 6

Również mam podobne odczucia co do filmu i Oscarów. Obraz zdecydowanie dużo słabszy w moim odczuciu od "Social Network", "127 godzin" czy chociażby "Prawdziwego męstwa". Oscara za najlepszy film jeszcze jakoś bym przebolał, ale nagrodzenie reżyserii zamiast mistrzowskiej roboty Davida Finchera przy "Social Network" trudno wybaczyć.

Film jest całkiem dobry, jednak ma tendencję do wpisywania się w znane schematy. Faktycznie duet Firth-Rush nieźle sobie poradził, szczególnie w typowo humorystycznych sekwencjach filmu.

6/10

Mis_Koralgol jacks 2012-05-26 7

Tak jak czytam twoją opinie Redox to z ciekawości zapytam się po czym poznajesz dobrego reżysera :? czy dobrą reżyserię ? Bo jak sobie tak pomyślałem to dla mnie reżyser jest tą "niewidzialną ręką" przez którą film jest dobry – i ja najwyżej mogę ocenić film jako całość – zdjęcia, scenariusz, grę aktorską z osobna i ich kompozycje jako w całości – ale czy tam się doszukiwać roli reżysera ? Takie rozterka mnie naszła – jak oni odróżniają Oskara za reżyserię a jak Oskara za najlepszy film ? Czy może najlepszy film to ten który ma najsilniejszy oddźwięk ? Czyt dobry reżyser może zrobić film o kawie i papierosach, ale film ogólnie będzie mniej znaczący niż nie wiem – taki o malowanym na twarzy szkocie, czy jąkającym królu ?

P.S. 7/10

Darth_Artur 2011-06-27 9

przyjemny – Nie wiem czy to dobre określenie dla filmu, ale był bardzo sympatyczny. Bardzo dobra gra aktorska, historia ciekawa choć z pozoru banalna. Do tego idealnie wyważona dawka dobrego humoru.

SPOILERY

Inna sprawa że dość dziwnie się czułem oglądając film w którym najważniejszym elementem drugiej wojny światowej było przemówienie radiowe króla, ale to już takie typowo subiektywne odczucie.

nie wiem co napisać… uwielbiam Firtha, Rusha, Bonham-Carter – film nawet niegłupi ALE – spodziewałam się czegoś ZNACZNIE lepszego, jeszcze po Oskarze za najlepszy film ubiegłego roku.. Firth bardziej zasłużył na Oskara za rolę w "Samotnym mężczyźnie" – bo to wg mnie była rola jego życia, tu – jako król – jest po prostu dobry. Bardziej podobała mi się kreacja Rusha.
7/10 to moja ocena (za rozczarowanie!)

monikawawa 2011-03-02 6

Dużo hałasu o nic … – Film nie zrobił na mnie większego wrażenia. miejscami naprawdę się dłużył. Oskar za ten obraz to już wielka przesada. 6/10

muniez1 monikawawa 2011-03-02 9

po innych opiniach widzę że niemal każdy film Ci się dłuży.
ani jeden moment w "Jak zostać królem" się nie dłużył. to że przez 10 minut nie pada słowo nie znaczy że film musi się dłużyć. i wcale nie mówię tutaj o filmach akcji. domyślam się że "Głodu" nie oglądałaś i w takim razie nie polecam go Tobie.
ciekawe czy Twoje życie jest takie ciekawe, bez dłużyzn. nie jeden twórca filmowy mógłby się nie zgodzić.
PS: urodziłem się w ’84, "Ojca Chrzestnego" obejrzałem mając lat 13 i uważam że ten film jest ponad czasowy i prawdziwy kinomaniakom nigdy się nie znudzi. ze starych polecam filmy z H.Bogartem i wcale nie mówię o "Casablance". polecam "Wielki Sen"
pozdrawiam

Mis_Koralgol monikawawa 2012-05-26 7

Spokojnie muniez1 – to że ktoś ma inne gusta nie znaczy że twoje są lepsze :)

Jakby to powiedzieć – w demokracji każdy ma prawo do głosu. A w sieci to już jest całkiem burdel :P.

P.S. 7/10 – i też IMHO zdarzały się dłużyzny (ze zgrozą stwierdziłem że nudziłem się na końcowym przemówieniu :D – a to nie wypada – przecież król przemawia :P ).