Akcja Resident Evil: Extinction, dzieje się kilka lat w przyszłości, dużo po tym jak Korporacja "Umbrella" straciła panowanie nad wirusem "T", który przemienia ludzi w zombie. Alice (Milla Jovovich), Claire Redfield (Ali Larter) oraz nieliczni, którym udało się przetrwać, podróżują po resztkach świata, w opancerzonym konwoju. Udają się na Alaskę, przez pustynie Nevada, by zaprzestać temu co się stało. Na ich drodze staną spragnione krwi zombie oraz intrygujący Dr Issaac (Iain Glen), odpowiadający za postać Nemesisa. opis dystrybutora
5/10 – "Horror / Akcja / Przygodowy / Sci-Fi / Thriller" – szkoda, że nie dodano jeszcze dramatu, bajki itp. Moim zdaniem ten film nie jest ani horrorem ani thrillerem, ani też Sci-Fi czy filmem przygodowym, a po prostu brutalną wizją filmu akcji. Ewentualnie baaardzo, ale to bardzo słabym horrorem, bo są tam zombi. Generalnie cienki jak d**a węża – schematyczny, przewidywalny i mocno przybarwiony. Chyba wyłącznie dla fanów serii. W sumie to dla zabicia czasu może i odpowiedni, lecz nie należy się spodziewać cudów. Nie moje klimaty. Pozdrawiam.
Pozostałe
Polecam 😉