Jestem świeżo po przeczytaniu autobiografii Ala Pacino i z fragmentu o filmie "Serpico": Pacino poznał prawdziwego Franka Serpico i zadał mu pytanie – "Frank, dlaczego nie brałeś tych łapówek? Mógłbyś inkasować pieniądze, a potem choćby je rozdawać." Na to Serpico – "Al, gdybym tak robił… Kim byłbym słuchając Beethovena?" Piękne.
Pozostałe
Proszę czekać…
"Czuję się jak przestępca, bo nie biorę łapówek." – Powtórka po latach. Na ekranie niewiele się dzieje, ale angażuje w stu procentach. Człowiek chce być uczciwy i przez to dostaje po dupie…