Gwiazd naszych wina 2014

The Fault in Our Stars

Ekranizacja bestsellerowej powieści Johna Greena. Wzruszająca opowieść o miłości śmiertelnej chorej dziewczyny i niezwykłego chłopaka, którzy poznają się podczas spotkania grupy wsparcia dla młodzieży i postanawiają rzucić wyzwanie przeznaczeniu.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 26 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Shailene Woodley
jako Hazel Grace Lancaster
Ansel Elgort
jako Augustus Waters
Nat Wolff
jako Isaac
Laura Dern
jako Frannie Lancaster
Sam Trammell
jako Michael Lancaster
Willem Dafoe
jako Peter Van Houten
Lotte Verbeek
jako Lidewij Vliegenthart
Ana Dela Cruz
jako Dr Maria
Randy Kovitz
jako Dr Simmons
Toni Saladna
jako Stewardesa
David Whalen
jako Pan Waters
Milica Govich
jako Pani Waters

Fabuła

Ekranizacja bestsellerowej powieści Johna Greena. Wzruszająca opowieść o miłości śmiertelnej chorej dziewczyny i niezwykłego chłopaka, którzy poznają się podczas spotkania grupy wsparcia dla młodzieży i postanawiają rzucić wyzwanie przeznaczeniu. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans
Słowa kluczowe
pogrzeb, miłość, przyjaźń, szpital zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2014-06-06 (kino), 2014-05-16 (świat), 2014-11-10 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Temple Hill Entertainment
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
TFiOS (USA) (tytuł skrócony)
Czas trwania
126 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

Subtelnie opowiedziana, pełna empatii historia o miłości wbrew chorobie pomiędzy dwójką nastolatków. 7
  • 2015-08-03
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Słodko-gorzka opowieść o miłości wbrew przeciwnościom losu na podstawie bestsellera Johna Greena. O tym, że choroba nie musi skazywać na samotność czy zobojętnienie, a uczucie między dwojgiem ludzi może pomóc przetrwać najtrudniejsze chwile. Wrażliwi, empatyczni i bardzo młodzi bohaterowie czerpią ze swojego życia jak najwięcej – w końcu nie zostało im wiele czasu.

Scenariusz Scotta Neustadtera oraz Michaela H. Webera jest adaptacją książki „Gwiazd naszych wina” Greena, która doczekała się ponad miliona sprzedanych egzemplarzy i została pozytywnie odebrana przez krytykę. Udało im się nie tylko dorównać popularnością pierwowzorowi, lecz nawet go przerosnąć – obraz otrzymał wiele nagród przyznawanych dla filmów młodzieżowych: People’s Choice (w kategorii Ulubiony dramat), MTV – Złoty Popcorn (Najlepszy film, Najlepsza aktorka, Najlepszy pocałunek) oraz Teen Choice (7 wygranych: Ulubiony dramat kinowy, Ulubiona aktorka dramatu, Ulubiony aktor dramatu, Przełomowa rola kinowa, Ulubiona chemia filmowa, Ulubiona postać kradnąca sceny, Ulubiony pocałunek), a także nominacje Critics’ Choice oraz do Złotej Szpuli.

Gwiazd naszych wina to przede wszystkim film młodzieżowy. Nie tyle istotna jest tu sama choroba, co umiejętność radzenia sobie z problemami, stawiania im czoła i ufania własnym emocjom. Nie ma tu miejsca na obojętność, na zwątpienie czy nadmierne rozterki – jednak nie dlatego, że obraz jest powierzchowny czy naiwny, lecz właśnie dlatego, że wiek bohaterów pozwala im wciąż mieć nadzieję pomimo wszelkich przeciwności. Wyjątkowe w filmie jest samo przedstawienie miłości, z jednej strony tak naturalnej, bezinteresownej, niezważającej na ułomności partnerów, z drugiej strony jednak niewystarczającej by wyleczyć chorobę i zmienić przeznaczenie młodych ludzi.

Film Josha Boone’a można w skrócie opisać jako wyciskacz łez. Ciężko jednak ocenić go jako smutny czy dołujący, bo obraz choroby został tu zepchnięty na dalszy plan. Właściwie nie zobaczymy tu procesu postępowania zmian zdrowotnych u bohaterów, nieskończonych wizyt lekarskich czy pogłębiania w rozpaczy. Boone pokazał cierpiących młodych ludzi z wielką subtelnością, delikatnością, tak, jakby nie chciał zabrać im tego, co najpiękniejsze: wrażliwości, niewinności, naiwności. Dzięki temu obraz dużo silniej oddziaływuje na emocje, to w widzu, nie w bohaterach, rodzą się pytania oraz sprzeciw wobec ich sytuacji i niesprawiedliwości życia.

Bardzo dobrze w tych trudnych rolach sprawdzili się młodzi aktorzy, Shailene Woodley jako Hazel oraz Ansel Elgort w roli Gusa, nie bez powodu otrzymując nagrodę za Najlepszy pocałunek – chemię między bohaterami widać od samego początku. Świetnie dla obrazu młodzieżowego dobrana została również ścieżka dźwiękowa, wśród której znaleźli się między innymi tacy wykonawcy, jak Ed Sheeran, Birdy, Lykke Li czy OneRepublic.

Oglądając adaptację książki Johna Greena, trzeba przygotować się na silne emocje – prawdopodobnie nie obędzie się bez łez i przemyśleń nad istotą życia. Bilans będzie jednak pozytywny: pomimo śmiertelnej choroby, młodzi bohaterowie nie tracą nadziei, traktując każdy dzień jakby był ich ostatnim. Gwiazd naszych wina to wartościowy film z pięknym przesłaniem, że warto kochać, warto żyć tylko tu i teraz.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Hailee Steinfeld, Liana Liberato i Mary Kate Wiles były brane pod uwagę do głównej roli, ale obsadzona została Shailene Woodley. zobacz więcej

Komentarze 7

Avatar square 200x200

i_darek1x 2017-01-28 3

Kiepski ! – Chorzy mają film który ich zainspiruje i pomoże jak święcona woda … A tak po za tym to dobrze się bawią przez większość filmu … Szpital i cała reszta zbędna ! Jednym słowem nuda i banał…

pyciam1 2015-01-24 8

Polecam! – Bez żadnych zastrzeżeń mogę zarekomendować ten film każdemu. Chociaż niektórzy twierdzą, że to film dla kobiet – bo rzeczywiście kobiety w kinie sięgały po chusteczki – to jednak myślę, że także mężczyźni powinni ten film obejrzeć. Osobiście nie spodziewałem się, że zwykły film, o banalnej, wydawałoby się, historii, może tak wciągnąć i na długo zapaść w pamięć.

bizarre 2014-12-10 6

6/10 – Historia, która moim zdaniem jest banalna, ale nie sposób odmówić jej uroku i tego, że potrafi być wzruszająca. Aktorsko wypada bardzo słabo, co w filmach tego typu ciężko zaakceptować. Aktorem, który wyróżnia się na tle obsady jest Willem Dafoe, który w żadnym filmie nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

Quagmire 2014-08-24 7

7/10 – Chciałem czepiać się wątków porzucanych (operacja niewidomego) lub prowadzących donikąd (niewidomy), zbędnych postaci (wspominałem chyba o niewidomym?), nieudanych metafor (muzeum), przeciętnego aktorstwa niektórych (aktor grający ojca Hazel jest słusznie zażenowany samym sobą), ale ta końcówka… Finał nie bierze jeńców, miażdży, rozwala, sieka na kawałki, zrzuca z fotela i zostaje na dłużej. Dla niego warto.

Beznickowy Quagmire 2014-09-04 6

Film miałem w planach z powodu Shailene, ale Twoja wypowiedź przyspieszyła decyzję o obejrzeniu. Chciałem zobaczyć, co starego wygę rzuciło na kolana.

Końcówka jest mocna, chociaż używa ogranych schematów (można wskazać wiele melodramatów o niemal identycznym zamknięciu wątków miłosnych), ale broni się dzięki temu, co widzieliśmy przez wcześniejsze dwie godziny. Twórcom udało się tak opowiedzieć tę historię, że faktycznie można się tymi bohaterami przejąć, dlatego końcówka tak wzrusza. O minusach nie ma sensu pisać – dobry wyciskacz łez.

con_desiros 2014-08-02 3

Kiepski ! – Chorzy mają film który ich zainspiruje i pomoże jak święcona woda … A tak po za tym to dobrze się bawią przez większość filmu … Szpital i cała reszta zbędna ! Jednym słowem nuda i banał !

Współtworzą